Jeszcze raz o książkach, podsumowanie 2017

Starałam się zrobić podsumowanie, najlepsze książki, najlepsze filmy, najlepsze seriale… Jednakże, z tegorocznych filmów widziałam (nie przewróćcie się) dwa. Jeden całkiem dobry, drugi z dobrymi elementami ale ogólnie meh. Seriali (w całości) nie widziałam nawet dziesięciu, więc też nieszczególnie jest z czego wybierać. Pozostało mi zatem zrobić podsumowanie książek, które przeczytałam w 2017 roku (choć niekoniecznie w nim wydanych). Taki Top 10, tylko że bez liczenia.

Zaczynamy.

FICTION

W Hiszpanii książka roku to bez dwóch zdań Patria Fernando Aramburu, do której się jeszcze nie zabrałam. Na drugim miejscu spokojnie można uplasować Todo esto te daré, które pochłonęłam, zrecenzowałam i wciąż czuję niedosyt. Dobrze napisana, ciekawa, wciąż trzymająca w napięciu. Rzadko wracam do książek, ale coś czuję, że do tej wrócę. Autorka wykorzystuje niespieszny rozwój akcji na początku, żebyśmy mogli lepiej poznać głównego bohatera, zrozumieć czym jest dla niego śmierć ukochanego męża i zaraz potem kolejny cios, kiedy okazuje się, że najbliższy mu człowiek miał drugie życie.

todo-esto-te-lo-dare

Drugim odkryciem, o którym nie mogę nie wspomnieć jest bardzo cienka książka  dla dzieci, której kolejna adaptacja właśnie weszła do kin: Paddington Bear. I tak panteon ukochanych misiów powiększył się o jeszcze jednego, niedużego, znalezionego przypadkiem na stacji (a w moim przypadku w antykwariacie w Edynburgu).

Ciekawą lekturą było The Essex Serpent Sarah Perry. Historia ludzi, opowiedziana z wielu perspektyw, gdzie nikt nie jest tak do końca „tym dobrym”, w czasach kiedy to ewolucjonizm Darwina ścierał się jeszcze z naukami kościoła, w Essex gdzie nigdzie nic się nie dzieje. Groźba tajemniczego mitycznego potwora i historia miłosna dwóch bardzo upartych i dumnych ludzi.

essex serpent

Kolejna ciekawa lektura to japoński tytuł w angielskim tłumaczeniu: The Great Passage, autorstwa Shiony Miura. Historia wieloletniej pracy nad nowym słownikiem języka japońskiego, którego wydaniem nawet samo wydawnictwo nie jest zbytnio zainteresowane: może to i prestiżowe, ale kosztowne i nie przynosi natychmiastowych zysków. Fabuła opowiedziana jest na przestrzeni lat z perspektywy różnych członków zespołu.

WP_20170710_08_50_24_Pro

Następne odkrycie pochodzi z Indii: Ghachar Ghochar autorstwa Viveka Shanbhaga. Niecałe dwieście stron opowieści o rodzinie, która z ubóstwa stała się jedną z bogatszych. Autor skupia się na tym jak pieniądze zmieniły członków rodziny i dynamikę ich relacji. Już dawno nie widziałam, żeby ktoś w tak niewielu słowach opowiedział i pokazał tak wiele.

ghachar ghochar

Pod wpływem kursu internetowego zabrałam się wreszcie za Mrs. Dalloway Virginii Woolf i przyznam się, że się zakochałam. Jeden dzień z życia pani Dalloway, okazał się fascynującą pozycją, ale o tym chyba nie muszę za dużo pisać.

Mrs_D_0a3afef5-fc58-4dd6-8b67-ef10d78664c6_grande

Wielkim odkryciem były dla mnie dwie włoskie książki: Sostiene Pereira Tabucchiego i Una Storia Semplice Sciascia. Jedno historia rozgrywająca się w coraz bardziej faszyzującej Portugalii tuż przed drugą wojną światową, druga to sycylijski kryminał, który trzymając się z daleka od pełnych napięcia scen pościgów, makabrycznych opisów zmasakrowanych zwłok i nie wiadomo jakich intryg (choć jak głęboko sięga intryga, tego dowiadujemy się na samym końcu), tym bardziej przeraża, bo niebezpiecznie przypomina coś co mogłoby się wydarzyć na prawdę, a przynajmniej łatwiej uwierzyć, że mogłoby się wydarzyć. Zaskoczyła mnie wrażliwość obu pisarzy i zafascynował sposób w jaki kreowali świat.

sostiene pereira

Pozostając jeszcze w fikcji, czas wrócić do Japonii, tym razem parę dekad wstecz, Indigno de ser humano Osamu Dazai, którą przeczytałam po hiszpańsku to pozycja równie przygnębiająca co Sostiene Pereira, przy czym tu mamy fikcję ciasno splecioną z autobiografią pisarza. Osamotniony, bohater, który skrywa przed światem tajemnicę: nie rozumie ludzi i nie czuje się jednym z nich. A tym czego najbardziej nie rozumie jest hipokryzja społeczeństwa, które go otacza, i w którym niczym aktor odgrywa rolę, błazna, coby nikt nie odkrył jego mrocznych myśli.

indigno de ser humano

I na sam koniec kolejna cienka i nie najnowsza pozycja, Prawdziwa historia A Q, autorstwa Lu Xun. Jeden z ważniejszych chińskich pisarzy, z początku dwudziestego wieku. Jeśli komuś podoba się proza np. Akutagawy, chciałby poznać klasykę chińskiej literatury, albo po prostu szuka dobrej książki, to wydawnictwo Dialog przygotowało świetne wydanie dwujęzyczne, po jednej stronie chiński, po drugiej polski tekst.

prawdziwa historia a q

NON FICTION

Na samym początku roku przeczytałam dwa eseje Kawabaty… z których już nie za wiele pamiętam.

Bardzo przyjemną lekturą było How to Sit, Thich Nhat Hanha. Napawa mnie nadzieją, że może kiedyś nauczę się porządnie siedzieć.

Wiele się dowiedziałam z Geisha, a Life Mineko Iwasaki, memoir swego czasu jednej z najpopularniejszych gejsz, która jako jedna z nielicznych zdecydowała się przerwać milczenie, po tym jak Arthur Golden przeinaczył całą historię, którą mu opowiedziała w Memoirs of a Geisha. Pamiętam jak jako nastolatka zafascynowana oglądałam film, a później czytałam jego książkę. Część magii świata stworzonego przez Goldena, a później reżysera i aktorów pozostanie ze mną na zawsze, ale życie Iwasaki, przynajmniej tak jak je opisuje było dużo ciekawsze niż międzynarodowy bestseller. Może dlatego, że było prawdziwe.

geisha a life

Kolejny non-fiction to tegoroczna świeżynka na polskim rynku, poważne kompendium o mitycznych stworach japońskich pod tytułem Yōkai: Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej, autorstwa Michaela Dylana Fostera. Jest trochę o samej historii wierzeń i o historii ich spisywania i badań nad nimi, a druga część to leksykon co bardziej znanych lub tych, które autora z jakiego powodu zaciekawiły.

yokai-tajemnicze-stwory-w-kulturze-japonskiej-b-iext48226490

Przeczytałam też dwie książki-wspomnienia amerykańskich aktorek. Jedną z nich w sumie wysłuchałam. The Princess Diarist czytane przez samą Carrie Fisher zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie, tak jakbym siedziała w pokoju z aktorką i ta opowiadała mi historię swojego życia, a w sumie głównie historię początków jej kariery, jak dostała rolę w Gwiezdnych Wojnach, romans z pierwszego filmu i późniejsze rozdawanie autografów na konwentach. Może gdybym książkę przeczytała, a nie wysłuchała, miałabym bardziej surowe spojrzenie, a tak jestem zauroczona.

511dS2rUH0L._AA300_

Drugie wspomnienia były aktorki, którą w sumie też kojarzę tylko z jedną rolą, Lorelai Gilmore w serialu Gilmore Girls, który Netflix nie tylko wykupił, ale do którego dokręcił , po tylu latach, zakończenie (jeszcze nie widziałam, więc spoilery nadal niemile widziane). Talking as Fast as I Can: From Gilmore Girls to Gilmore Girls (and Everything in Between) to była bardzo lekka pozycja, która na GoodReads została wybrana książką roku 2017 w kategorii Humor. Idąc za ciosem przeczytałam jeszcze Is It Just Me? Mirandy Hart, ale nie tak dawno o niej pisałam, więc tu już Wam daruję.

51JqQOlLTjL._SX329_BO1,204,203,200_

Moja fascynacja włoskim ma się jak najlepiej, więc drowałam też pozycję o Włochach brytyjskiego dziennikarza Johna Hoopera. Później jeszcze złapałam zapiski z podróży po górach starym samochodem Paolo Rumiza pt. Legenda żeglujących gór, a zaraz potem dwujęzyczne In Other Words, amerykańskiej pisarki Jhumpa Lahiri. Ta ostatnia pozycja to zapis zafascynowania autorki językiem włoskim. Jeśli ktoś szukałby inspiracji do dalszej nauki włoskiego, albo też ma bzika na punkcie nauki języków, to zdecydowanie powinien sięgnąć po tę pozycję.

Zawód: powieściopisarz Murakamiego nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia (ale to głównie wina stylu narracji, podejrzewam, że dużo lepiej by się jej słuchało jako audiobooka), ale zdecydowanie była to ciekawa lektura, dzięki której mogłam bliżej poznać jednego z moich ulubionych pisarzy.

Murakami

The Complete Polysyllabic Spree Nicka Hornby’ego to zabawne comiesięczne podsumowanie literackich wycieczek poczytnego brytyjskiego autora. Co czytają pisarze? Mnóstwo podsyłanych im książek i jeszcze coś. Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie Zofii Zaleskiej to zbiór wywiadów autorki z całą masą prominentnych polskich tłumaczy. Pozycja nie tylko dla osób z branży. Praca młodego tłumacza, który dzisiaj zaczyna, a praca tych uznanych i doświadczonych, to zupełnie dwa różne tematy, a może i nawet dwa różne światy, ale historia tłumaczenia, to też historia naszej literatury, bo to dzięki tłumaczom możemy poznać światową literaturę.

Inną ciekawą pozycją związaną z literaturą, do której udało mi się wreszcie w tym roku usiąść był esej (a właściwie dwa eseje) Virginii Woolf A Room of One’s Own. Zdziwiło mnie (choć pewnie nie powinno) jak świetnie są napisane, jak kolejne przykłady okazują się być idealnie dobranymi i jak niestety niewiele się zmieniło w pewnych kwestiach od czasów kiedy Woolf to pisała (i wygłaszała).

a room of ones own woolf

Jest tu jeszcze ktoś ze mną? Obiecuję, już powoli kończę. O tym jak ciekawa jest biografia hiszpańskiego projektanta Cristóbala Balenciagi autorstwa Mary Blume pisałam bardzo niedawno więc tutaj tylko przypomnę, że taka książka istnieje i warto ją przeczytać.

cristobal-balenciaga-mistrz-nas-wszystkich-b-iext47179422

Jak widzicie ten rok obfitował w bardzo ciekawe lektury, tak w dziale fiction jak i non fiction (a i tak pominęłam tutaj np. komiksy). Pierwszy raz w życiu przeczytałam tyle pozycji w ciągu jednego roku. W zeszłym roku ledwo się wyrobiłam, żeby pomyślnie zakończyć Challenge 2016 na GoodReads, a w tym, jeszcze w wakacje, miałam przeczytane tyle książek, ile w całym 2016. Na pewno pomogły komiksy i krótsze lektury, ale pamiętajmy, że nawet te krótsze czytanki potrafią zająć czas. Teraz muszę się zastanowić czy (i jakie) wyzwania chciałabym sobie postawić na 2018. Zostawiam Was z ładnym zestawieniem rocznym przygotowanym przez GoodReads.com i zdjęciem mojego nowego regału, a sama wracam do pasjonujących rozmów Murakamiego z Ozawą o muzyce klasycznej.

IMG_20171231_100552_513

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s