Lejos del mar (Daleko od morza, 2015)

Przyznam szczerze, że nie wiem co myśleć o tym filmie. Sama fabuła jest tak poprowadzona, że widz dopiero po jakimś czasie dowiaduje się o co tak właściwie chodzi, kim są bohaterowie i dlaczego robią to co robią i dlatego też jakakolwiek recenzja będzie spoilerem.

Lejos del Mar

Santi (Eduard Fernández) przyjeżdża do małej miejscowości, aby zająć się dużo młodszym kolegą poznanym jeszcze w więzieniu, który ma za chwilę wyjść ze szpitala. Okazuje się, że dotarł na miejsce za wcześnie, bo ten z powodu zapalenia płuc musiał zostać tam dłużej. Rodzina, wniebowzięta, że przybysz zajął się młodym w więzieniu zaprasza go by z nimi został. Kiedy idą w odwiedziny do chorego mijają młodą panią doktor (Elena Anaya), która na widok przybysza mdleje. Później zobaczymy ją jak nie raz z ukrycia obserwuje Santiego.

Tu kończy się część bez spoilerów!

Wiele lat temu powstało ugrupowanie separatystyczne, które przez dekady (tak mniej więcej od końca lat 60.) terroryzowało nie tylko sam Kraj Basków, ale całą Hiszpanię w imię walki o niepodległość. Co zyskali? Nienawiść ludzi, tak w swoim regionie jak i w całym kraju. Do organizacji wstępowali młodzi, pełni ideałów, chłopcy, którzy chcieli walczyć z represyjnym rządem generała Franco, ale ich działania nie zakończyły się wraz ze śmiercią dyktatora. Dokonywali zamachów, ludzie ginęli, a oni trafiali do więzienia. Dostawali najwyższe wyroki jakie przewidywała konstytucja. Dopiero w 2017 roku doszło do oficjalnego złożenia broni przez członków tego ugrupowania. Ci, co odsiedzieli 20 parę – 30 lat od niedawna zaczęli wychodzić na wolność. Jak widzicie temat wciąż świeży i wzbudzający w Hiszpanii kontrowersje.

Elena-Anaya-en-Lejos-del-mar

W filmie świetnie jest pokazane jak zmienia się nastawienie ludzi do Santiego, kiedy odkrywają za co siedział w więzieniu. Z drugiej strony reżyser nie pokazuje go jako potwora, zwyrodnialca czy inne monstrum. To zwyczajny facet, który w młodości zrobił to co zrobił, i większość swojego życia spędził za kratkami. Nie wybacza mu przeszłości, musi żyć z konsekwencjami swoich czynów, jednak ani razu na ekranie nie widzimy u niego np. agresywnego zachowania. Jest to raczej miły facet, pomagający osobom naokoło i unikający konfliktów.

Duży nacisk jest położony na trudną relację Santiego i Mariny (pani doktor), bo nie obędzie się bez, w sumie perwersyjnej, fascynacji obydwojga. Dlaczego perwersyjnej? Chodzi o tragiczne zdarzenie z przeszłości, które pozostawiło swoje piętno na resztę ich życia.

tt4208506_7.jpeg

I dlatego też koniec końców nie wiem co o tym wszystkim myśleć, choć film naprawdę ciekawy; ocenę zostawiam innym. Na pewno podobał mi się sposób filmowania kolejnych scen, jak i sekwencja w jakiej powoli poznajemy bohaterów i ich historie. Cały klimat filmu wciąga widza już od pierwszych ujęć.

patriaDla zainteresowanych tematem ETA we współczesnej kulturze Hiszpanii donoszę o zeszłorocznej powieści Patria Fernando Aramburu, której jeszcze nie czytałam, ale na którą co i rusz się gdzieś natykam, bo w Hiszpanii o niej głośno. Zachwycają się poważni krytycy literaccy, znani autorzy i popularni vlogerzy książkowi. Opowiada o kobiecie, która w dniu w którym ETA ogłasza złożenie broni jedzie na cmentarz odwiedzić swojego męża, ofiarę tejże grupy terrorystycznej. Chce mu powiedzieć, że postanowiła wrócić do domu, w którym kiedyś mieszkali. Do domu, ale i do miasteczka, gdzie mieszka jej bliska przyjaciółka z dawnych czasów, której syn, etarra,  siedzi w więzieniu, podejrzany o najgorsze zbrodnie. Początkowo nie byłam zbyt przekonana, w końcu to bardzo trudny temat, ale widząc tyle pozytywnych recenzji nie mogę się doczekać aby to przeczytać.

Reklamy

One thought on “Lejos del mar (Daleko od morza, 2015)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s