The Jane Austen Book Club (2007)

Pamiętam, że kiedyś czytałam książkę Karen Joy Fowler pod tym samym tytułem i choć mi się podobała, to jednak nie sięgnęłam po film aż do teraz. Ktoś napisał na swoim facebooku, że to taki przyjemny film… i jeszcze tego samego dnia go obejrzałam w tramwaju, autobusie i czekając na seans w kinie. Ah te nowe technologie, jak one nas zmieniają. Skąd ta zwłoka? Może dlatego, że podchodzę z dużą rezerwą do wszelkich tworów odwołujących się do moich ulubionych książek. Zwłaszcza gdzie mamy do czynienia z silnym odwołaniem do innych dzieł, które posłużyły za źródło inspiracji. Tak, to ten film/książka gdzie dyskutuje się o bohaterkach i bohaterach książek Jane Austen.

the-jane-austen-book-club-cast.jpg

Bernadette (Kathy Baker), sześciokrotna rozwódka po 50. rozmawiając z przypadkowo poznaną młodą nauczycielką francuskiego, Prudie (Emily Blunt), wpada na pomysł zorganizowana klubu dyskusyjnego o książkach Jane Austen. Plan jest taki, żeby zgromadzić 6 członków klubu, miłośników twórczości brytyjskiej pisarki, aby każdy był odpowiedzialny za jedną książkę. W klubie znajdą się oprócz wyluzowanej Bernadette i wyjątkowo sztywnej Prudie, świeżo rozwiedziona bibliotekarka Sylvia (Amy Brenneman) i jej córka, pasjonatka niebezpiecznych sportów Allegra (Maggie Grace), która woli dziewczyny. Żeby odciągnąć myśli Sylvii od byłego męża, kolejna członkini klubu, niezamężna z wyboru control freak i zapalony hodowca psiaków rasy rhodesian ridgeback (zwanych też afrykańskimi psami na lwy), Jocelyn (Maria Bello) zaprasza na pierwsze spotkanie poznanego przypakowo Grigga (Hugh Dancy), pracownika IT i pasjonata sf, który do tej pory nie przeczytał żadnej książki Austen, a na spotkanie zjawia się z wielkim, zupełnie nowym, zbiorowym wydaniem wszystkich powieści. I tak będą się spotykać raz w miesiącu przez pół roku, za każdym razem w domu kogo innego, a pomiędzy spotkaniami przeżywając różne mniejsze lub większe tragedie i rozterki.

Reżyserią (i scenariuszem) filmu zajęła się znana scenarzystka Robin Swicord (The Curious Case of Benjamin ButtonMemoirs of a Geisha, Matilda czy Little Women). Choć film zrobiony jest jak typowy amerykański rom-com, to jednak dla fanów twórczości Jane Austen będzie to nie lada gratka. Każdy z bohaterów wyraża swoje opinie co do książek, dzięki czemu można się przypatrzeć starciom poglądów na dane postacie czy zamysł autorki i kibicować temu, kto przedstawia te najbardziej zbliżone do naszych. Albo zachwycić się jakąś interpretacją, która nie wpadła nam wcześniej do głowy (np. że Charlotte Lucas, jest wbrew zamierzeniom czy wiedzy autorki homoseksualna). the-jane-austen-book-club.jpg

Najbardziej podobały mi się te małe smaczki i nawiązania (nie takie znów oczywiste) do bohaterów książek. I dlatego nie zgadzam się z interpretacją jakoby Grigg miał być Darcy’m, kiedy to wyraźnie był stylizowany na Knightley’a z Emmy (zwłaszcza, że jego obiekt zainteresowań dość wyraźnie nawiązywał do samej Emmy i jej manii do swatania innych i organizowania im życia). Aż chciałoby się wrócić do lektury oryginałów i obejrzeć film jeszcze raz.

jane do.gif

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s