The Big Short, Michael Lewis

Ha, spodziewaliście się recenzji filmu, a tu książka. Po raz pierwszy wydana w 2010 roku przez W.W.Norton & company w Stanach Zjednoczonych. Mój egzemplarz wydało Penguin Random House UK w 2015 roku. big short.jpg

Czy spodziewałam się, że będę z zapałem czytać po nocach książkę ekonomiczną? Zdecydowanie nie. Zwłaszcza, że ostatnio coraz rzadziej zdarza mi się wciągnąć w coś tak, że nie mogę tego odłożyć. Świat przedstawiony przez Michaela Lewisa zafascynował mnie już od pierwszych stron. Trudno było mi traktować to jak zapis czegoś co naprawdę się wydarzyło. Nie jeden autor powieści sensacyjnych mógłby się od niego uczyć warsztatu.

Jeśli nic wam nie mówi nazwisko autora, Michael Lewis, to znaczy, że tak jak i mnie nie było wam po drodze do literatury traktującej o Wall Street. Zdobył sławę i popularność książką, w której opisał swoje doświadczenia z krótkiej pracy w jednej z firm związanych z Wall Street w latach 80. Tytuł tamtej pozycji to Liar’s Poker. W zamyśle autora miała to być przestroga dla studentów zastanawiających się nad ścieżką kariery, ale dla wielu stała się podręcznikiem a dla innych przewodnikiem po amerykańskiej giełdzie tamtej dekady. Po kryzysie, jaki nastąpił w 2008 roku, znów zaczął się przyglądać światu finansjery z najsławniejszej ulicy Nowego Jorku. Po pierwszej publikacji, okazało się, że dla wielu ważnych osobistości jego książka znów stała się podręcznikiem.

Autor przygląda się życiu i poczynaniom ludzi przed 2008, którzy spojrzeli na to co się dzieje dookoła nich i stwierdzili, że to się musi zawalić wszystko. Przez długi czas szukali kogoś kto by im wytłumaczył dlaczego są w błędzie, i czego nie wiedzą Jednak im głębiej i dokładniej przyglądali się systemowi gdzie bezwartościowe akcje długów hipotecznych, które nie zostaną spłacone rosną na wartości, tym bardziej byli przekonani o swojej racji. Choć nikt ich nie chciał słuchać, to tym paru wybrańcom, którzy postawili na krach na giełdzie udało się zarobić na tym mnóstwo pieniędzy.

Dlaczego książkę czytałam z zapartym tchem? Lewis nie opisuje tylko suchych faktów i nie streszcza po kolei poczynań swoich bohaterów. Zwraca też uwagę, na charakter, wychowanie, otrzymaną edukację i bagaż doświadczenia każdego z nich. Jednym z najważniejszych pytań dla niego jest dlaczego tylko garstka ludzi i to tylko z obrzeży Wall Street była w stanie spojrzeć trzeźwo na całą sytuację. A każdy z nich to odmienna osobowość z mniejszymi lub większymi dziwactwami (w tym jeden z zespołem Aspergera).

Teraz zostało mi jeszcze tylko obejrzeć film, dla utrwalenia wiadomości. Dla tych co obawiają się żargonu giełdowego i finansowego, spieszę donieść, że źle nie jest. Pewnie niektóre wyrażenia będziecie musieli sobie sprawdzić, ale co bardziej egzotyczne pojęcia są wytłumaczone w tekście, w końcu Lewis pisał to dla Amerykanów, zainteresowanych tematem, ale spoza tego małego światka finansjery. Osobiście mam większy problem ze strukturą niektórych zdań u Bruce’a Cooka w Trumbo niż z żargonem Lewisa. Nie twierdzę, że zrozumiałam wszystko z tych zawiłych machinacji jakie się działy (i pewnie wciąż dzieją) na giełdzie, ale mam obraz sytuacji o co w tym wszystkim w ogóle chodziło. Teraz planuję namówić do lektury osoby bardziej obeznane z ekonomią, żeby poznać ich punkt widzenia.

PS. Widziałam w końcu film i bardzo mi się podobał, obsada cudowna. Gdyby ktoś mnie zapytał czy bardziej podobała mi się książka czy jej ekranizacja to nie wiem, czy umiałabym wybrać. Obie zdecydowanie polecam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s