Tatami kontra krzesła, o Japończykach i Japonii, Rafał Tomański

Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa MUZA SA, wydanie z 2014 roku.

O Japonii napisano już dużo. Każdy kolejny autor zarzeka się, że to on/ona odkryli tą prawdziwą Japonię i teraz nam ją opiszą. Rafał Tomański ma tę przewagę nad wieloma, że ukończył studia japonistyczne i prezentuje zdecydowanie lepsze przygotowanie i zaplecze merytoryczne niż większość naszych niestrudzonych podróżników spisujących swoje doznania. Ba, o tym jego pobycie w samym kraju kwitnącej wiśni dowtatami-kontra-krzesla-o-japonczykach-i-japonii-b-iext41801913iemy się stosunkowo niewiele, bowiem książka składa się z krótkich wykładów na różne tematy, od pisma i języka po obsesję pachinko. Muszę Was jednak ostrzec, że nie wszystkim pozycja ta przypadnie do gustu. Sądząc po komentarzach wielu razi styl (myślałam że to ja jestem przeczulona, a tu zęby ani razu mi jakoś nie zgrzytnęły), a część oburzają uogólnienia, stereotypy i momentami dość nieprzychylna opinia na temat mieszkańców wysp gdzie wschodzi słońce. Czy mają rację?

Czasami rzeczywiście miałam wrażenie, że autor ciut za bardzo uogólnia przy niektórych kwestiach i przydałoby się zaznaczyć, że chodzi o część społeczeństwa albo o nowe trendy. Jednak o Japonii czytam już od dłuższego czasu na różnych portalach internetowych czy słucham co mają do opowiedzenia o niej sami jej mieszkańcy jak i wieloletni rezydenci zagraniczni. Zdaję sobie sprawę z tego, że niekoniecznie te informacje przenikają na polski rynek. Dodatkowo często na zajęciach z japońskiego dyskutujemy o kulturze i społeczeństwie japońskim. Zatem o wielu kwestiach, które mogą wydawać się szokujące już wcześniej słyszałam i zupełnie nie widzę podstaw by te fragmenty kwestionować. Oprócz tego na końcu książki zamieszczono dość pokaźny wykaz źródeł (w przeciwieństwie do komentujących, którzy ograniczyli się do wyrażenia swojej opinii).

Każda kultura jest złożona i nie wystarczy pomieszkać parę lat wśród mieszkańców danego kraju aby go dobrze poznać. Konieczna jest znajomość języka, odpowiednie lektury na ten temat, wieloletnie studia własne czy uniwersyteckie. Ostatnimi czasy dużą popularnością cieszą się książki pań Pawlikowskiej i Bator. Pawlikowska to dość specyficzny rodzaj lektury, a Bator, choć jej książki są ciekawie napisane i wciągające, jednak popełnia błędy. Ot, choćby ten sławny wystający paznokieć co to go trzeba wbić (sic!) (angielskie nail ma dwa znaczenia, zarówno paznokieć jak i gwóźdź, jednak japońskie kugi, 釘, z przytaczanego powiedzenia to tylko i wyłącznie gwóźdź). Jakoś od tego momentu z mniejszym entuzjazmem kontynuuję jej książkę.

Pozycja-gratka, prawie trzysta stron rzetelnych informacji o Japonii i to informacji zazwyczaj nie dostępnych na Polskim rynku, mimo dużego zainteresowania tematyką. Do przeczytania w dwa, trzy dni, jeśli akurat macie mniej czasu. Podkreślam raz jeszcze, że nie wszystkim się spodoba. Stanowisko autora jest bardzo wyraźne: Japonia jest inna i dziwna, a ja Wam spróbuję pokazać i wytłumaczyć dlaczego, bez oceniania czy stawiania którejś kultury nad inną. Czasem jego dość szorstki ton może co poniektórych zrazić. Kiedy zdecydujecie się na lekturę to pamiętajcie, że im lepiej coś poznajecie i głębiej wchodzicie w temat, tym mniej różowy obraz dostaniecie. Mi książkę poleciła lektorka japońskiego, absolwentka japonistyki UW.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s