Anatomy of a Murder (1959)

Książka pana Jacka Dubois Mordowanie na ekranie ma swoje wady. Jednak jej niewątpliwą zaletą jest wybór znanych filmów „procesowych”, dziejących się w dużej mierze na sali sądowej. Autor zaczął z grubej rury, od filmu Devil’s Advocate, żeby przejść do bardzo ciekawej pozycji Anatomy of a Murder (Anatomia morderstwa) na podstawie książki pod tym samym tytułem (napisanej zresztą przez adwokata, który oparł jej treść na sprawie, w której sam brał udział).

dvd_ana.jpg

Paul Biegler (James Stewart), były prokurator odsunięty od zawodu, teraz adwokat, nie przykłada się zbytnio do swojej pracy. Nad szukanie klientów przedkłada łowienie ryb. Pewnego wieczoru zgłasza się do niego telefonicznie klientka (Lee Remick) z prośbą o obronę swojego męża, porucznika Manion (Ben Gazzara). Sprawa wydaje się beznadziejna z punktu widzenia obrony, która miałaby doprowadzić do uniewinnienia: facet zgwałcił żonę porucznika, więc ten na oczach świadków (w godzinę po tym jak się dowiedział) wpakował mu parę kulek w barze. Mimo to Biegler przyjmuje ofertę.

W filmie reżyser, Otto Preminger, pokazuje nam nie tylko przepychankę w sądzie między obrońcą i dwoma prokuratorami, jednym lokalnym, drugim wizytującym z dużego miasta (George C. Scott), ale dość dokładnie przedstawia jak to wszystko działa. Czemu oni co chwila wołają to sławne „objection!” i jak można przedstawić morderstwo, aby zaskarbić sobie sympatię ławy przysięgłych. Jeśli wierzyć słowom Dubois’a, który sam jest prawnikiem, warto też przypatrzeć się pewnym szczegółom, takim jak np. fakt że linii obrony nie wymyśla adwokat, ten tylko prezentuje możliwe ścieżki prawne i naprowadza, którą stronę mogą iść. To oskarżony sam musi wpaść na odpowiednią wersję i przedstawić mu ją.

1ea804dbf6a45ba977293c237ecc1b08_XL.jpg

Wciągający film, a oprócz tego świetnie zagrany (oprócz wymienionych już aktorów pojawią się także: Arthur O’Connell jako przyjaciel Bieglera, Eve Arden w roli jego sekretarki, czy Joseph N. Welch, sławny obrońca czasów kiedy senator McCarthy polował na komunistów w armii, tutaj jako sędzia na zastępstwie).

W epizodycznej roli zobaczymy tu Duke’a Ellingtona, jazzowego muzyka odpowiedzialnego za  ścieżkę dźwiękową w całym filmie (za którą też dostał nagrodę Grammy w 1959). Nasz adwokat lubi jazz i słucha go i gra często. Sam film był nominowany do wielu nagród, w tym do Oscarów (przegrał m.in. z filmem Ben-Hur, co nie do końca rozumiem, ale też dzieli mnie ponad 50 lat od tamtych czasów i mój punkt widzenia może bardzo nie współgrać z ówczesnym).

anatomy-of-a-murder-3.jpg

Uważam, że nawet jeśli filmy z rozpraw sądowych was nie pociągają powinniście dać szansę temu jednemu. A potem wróćcie i powiedzcie czy wpuściłam Was w maliny czy jednak było warto. Jeśli wydaje się komuś, że to bardzo poważny film, to czuję się w obowiązku uprzedzić, że ilość żarcików na ekranie (i ich poziom) przebija niejedną współczesną komedię. A mimo to cały czas mówimy o poważnym dramacie.

screen-shot-2011-04-14-at-1-46-38-am.png

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s