Hysteria (2011)

Hysteria (Histeria), to komedia romantyczna jakich mało: opowiada o wynalezieniu urządzenia popularnego w użyciu po dziś dzień. I nie mam namyśli telefonu (czy ktoś zrobił rom-coma o wynalazku Bella?) tylko wibratora. I tak trafiamy do Londynu epoki wiktoriańskiej, co zazwyczaj jest miłą wycieczką na ekranie.

hysteria1.jpg

Poznajemy młodego ambitnego lekarza Mortimera (Hugh Dancy), który właśnie traci pracę w szpitalu, przez swoje nowoczesne poglądy na temat bakterii i zarazków (a raczej przez próbę wymogu przestrzegania podstawowych zasad higieny na swoim przełożonym). Nie jest łatwo, nikt nie chce go przyjąć, aż trafia do doktora Roberta Dalrymple (Jonathan Pryce, to on grał Perona w Evicie), który wykorzystuje metodę masowania odpowiednich miejsc aby leczyć kobiety chore na najpopularniejszą przypadłość tamtego okresu: histerię. Zaoferuje mu nie tylko posadę, ale też lokum i wyżywienie.

Wiele pacjentek doktora przyjmie z entuzjazmem zmianę na młodszego medyka, tak że ten nie raz będzie kończyć pracę po godzinach. Niestety odbije się to dość niefortunnie na jego dłoni i nadgarstku, co doprowadzi (po wielu perypetiach) do wynalezienia maszyny, która mogłaby wyręczyć doktora w tym żmudnym zadaniu.

maxresdefault.jpg

Jednak czym byłby rom-com bez ważnych postaci kobiecych? Mamy tu dwie córki doktora Roberta, Charlotte (Maggie Gyllenhaal) i Emily (Felicity Jones), siostry podobne do siebie jak ogień i woda. Jedna to zbuntowana działaczka na rzecz biednych dzieci, prowadząca nawet własną szkołę, a druga grzeczna panienka, adeptka frenologii i niezbyt utalentowana pianistka, robiąca wszystko aby zadowolić papę.

Wiele perypetii i sporo śmiechu. Pozycja nie wymagająca od widza niczego oprócz odrobiny uwagi. Jednak z drugiej strony nie ma w niej niedociągnięć czy braków fabularnych, które by raziły i popsuły odbiór całości. Językowo z tego co pamiętam dość prosta, więc świetnie nadaje się nawet dla tych co dopiero uczą się języka. Co więcej można powiedzieć o tym filmie? Ładne stroje z epoki, odpowiednia scenografia, świetna gra aktorska. Realia zachowane, szczególnie w rozmowach między bohaterami. Jeśli Was nie przekonałam, to zajrzyjcie jeszcze może do recenzji Rogera Eberta.

2011_hysteria_017.jpg

Reklamy

One thought on “Hysteria (2011)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s