三人行 (Three/Trójka, 2016)

heropage-980x560_54

Coroczny festiwal Pięciu Smaków to doskonała okazja aby poznać co ciekawsze projekty filmowe z dalekiej Azji. Tylko żeby tak mieć jeszcze dość czasu na wszystkie seanse (mój rekord powtórzony w tym roku to dwa filmy). Do dzieła Johnniego To przekonała nas głównie pora seansu (21.00, praktycznie jedyny na który byłam w stanie dojechać tamtego dnia) i poprzedni film reżysera: Exiled (放‧逐/Wygnani) z 2006 roku. Zwiastun w formie teledysku piosenki z filmu zobaczyłam dzień przed seansem, kiedy już mieliśmy bilety.

Jeden z prestiżowych szpitali w Hong Kongu. Grupa specjalistów z różnych dziedzin robi obchód wśród pacjentów. Jedną z nich jest młoda i z dolna pani chirurg (Wei Zhao), która podjęła się niezwykle trudnej operacji usunięcia nowotworu, a która skończyła się paraliżem pacjenta. Teraz ten, w depresji odmawia nawet udziału w rehabilitacji pomimo zapewnień o szansach na wyzdrowienie. Spokojne życie szpitalne zostaje przerwane gdy kordon policji przywozi postrzelonego gangstera (Wallace Chung). Od teraz zaczyna się strategiczna potyczka między pilnie strzeżonym i piekielnie przebiegłym kryminalistą, który ma nikłe szanse na ucieczkę, panią doktór, która postara się zrobić wszystko aby go jednak zaciągnąć na stół operacyjny, bo z postrzałem w głowie długo nie przeżyje i głównodowodzącym policjantem (Louis Koo),  który z jednej strony musi zatuszować nieprofesjonalne zachowanie swojego kolegi, a z drugiej wyciągnąć cenne informacje od zatrzymanego. I nie dopuścić do jego ucieczki.

three_still_1-jpg-h_2016

Film aktorsko momentami może razić odbiorcę przyzwyczajonego do ciut innego stylu gry (tutaj widać było czasem, że mamy ludzi na planie odgrywających swoje role), jednak akcja jest poprowadzona wartko i w przemyślany sposób. Film nie próbuje brać siebie zbyt poważnie i dzięki temu nie nudzi widza, a Johnnie To mistrzowsko wykorzystuje np. slow motion kamery w scenach strzelaniny. Jak tak sobie myślę to w mojej bardzo prywatnej opinii dzieło to bije na głowę produkcje amerykańskie typu kolejne części Niezniszczalnych czy powrót filmowy do Jacka Ryana. Porównuję z tymi tytułami, które widziałam nie tak dawno temu.

Fanką kina akcji nie jestem, raczej podchodzę z dużą dozą nieufności do niego, jako że wiele z jego tworów do mnie po prostu nie przemawia. Jednak są takie tytuły, które bez mrugnięcia okiem wymieniam jako moje ulubione w ogóle. Na pewno Pokiri i Exiled.  Najprawdopodobniej ostatni Mad Max (PS. widzieliście zwiastun chińskiej wersji?), seria filmów o Ip Manie z Donnie Yen (który przygotowuje już czwartą odsłonę historii mistrza). A teraz dojdzie do nich jeszcze Trójka. (lista nie zawiera wszystkich tytułów, tylko te, które od razu przyszły mi na myśl)

three-johnnie-to

Tak naprawdę nie ma co dużo pisać o tym filmie, najlepiej po prostu go obejrzeć. Podejrzewam, że lepiej na dużym ekranie, ale kolejna okazja może się nie prędko pojawić. Ja bym chętnie Three poddała testowi drugiego seansu, choć nie musi już być w kinie. Macie jakieś filmy akcji, które Wam przypadły do gustu?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s