恋の罪 (Miłosne piekło, 2011)

Ostatnio dużo było filmów europejskich więc dzisiaj zaproponuję Wam japoński rollercoaster bez trzymanki, czyli Sion Sono i jego 恋の罪, Miłosne piekło (choć oryginał brzmi bardziej jak miłosna zbrodnia, angielski tytuł to Guilty of Romance). Człowiek, z którym film oglądałam powiedział, że w Kanako w krainie czarów reżyser, Tetsuya Nakashima, dekonstruował każdą postać po kolei, obnażając jej coraz gorsze oblicze. Tutaj Sion Sono robi to samo tylko bawi się w dekonstrukcję związków rodzinnych i socjalnych każdej z trzech bohaterek. Jednym z najważniejszych odniesień w fabule jest Zamek Kafki.

in_313_koinotsumi_photo2

Historia zaczyna się sceną seksu pod prysznicem w japońskim Love Hotel, przerwaną telefonem. Kobieta ubiera się pospiesznie, wybiega, łapie taksówkę i jedzie na miejsce zbrodni. Kazuko Yoshida (Miki Mizuno) to pani detektyw. Zbrodnia: poćwiartowane ciało, bez głowy i kończyn, podzielone na dwa i połączone z manekinami.

Zanim Kazuko odkryje kto padł ofiarą zbrodni, widz pozna historię Izumi Kikuchi (Megumi Kagurazaka) idealnej gospodyni domowej, przygotowującej wszystko na powrót męża, sławnego pisarza, z pracy równo o 9 wieczorem. Dom, jak z katalogu, nie nabiera życia nawet po jego powrocie: on pije herbatę i czyta, ona siedzi koło niego w milczeniu. Nie rozmawiają, on wcześniej pochwalił ją za nienaganne przygotowanie mu kapci i odpowiednie przyrządzenie herbaty. Rytuał ten zobaczymy jeszcze nie raz.

in_313_koinotsumi_photo3.jpg

Cierpiąca na bezsenność Izumi zacznie pracę w supermarkecie, oferując klientom degustację parówek, gdzie wypatrzy ją menadżerka zdjęć erotycznych (glamour photos). I tak zacznie się podróż bohaterki, która z jednej strony będzie ją oddalać od męża, a z drugiej uwolni, bo oprócz pozowania do zdjęć, Izumi, nasza grzeczna shufu (kura domowa), zacznie odkrywać swoją seksualność.

Trzecią bohaterkę, wykładowczynię poezji za dnia, a prostytutkę w nocy (Makoto Togashi), poznamy później, ale to ona pociągnie Izumi głębiej w niebezpieczny świat seksu za pieniądze.

guiltyofromance_1130_430_90_s_c1.jpg

Każda z kobiet to bardzo silna osobowość, która wymyka się z tradycyjnej roli kobiety jako przykładnej pani domu czy córki ale też i wykładowczyni. Dla każdej z  nich droga buntu zaczyna się wraz z rozbudzeniem potrzeb seksualnych. Można się z taką interpretacją kobiecej drogi do wyzwolenia zgadzać lub nie, jednak to co mi się najbardziej w filmie podoba to sposób w jaki Sion Sono poprowadzi narrację. Widz oglądając poszczególne sceny wyrabia sobie opinię o bohaterach i bezwiednie przewiduje co będzie dalej. Tutaj jednak każda scena zgrana jest z następną tak, aby szybko zburzyć wersję, którą właśnie przyjęliśmy: „Teraz pokazuję wam to, ale za chwilę zobaczycie coś co zbije was z pantałyku…”.

Nie widziałam innych filmów Sion Sono, ale chętnie sięgnę po następny. Kwestią indywidualnych preferencji jest, który z tych zwariowanych, nieprzewidywalnych i pełnych przemocy filmów spodoba się najbardziej. Dla kogoś może to być wspomniane Kanako w krainie czarów, dla mnie jest to Miłosne piekło.

Guilty-of-Romance-31462_6.jpg

Nie jest to może arcydzieło, ale z pewnością pozycja, którą warto zobaczyć. Od tego filmu mówi się o Sion Sono jako o feminiście. Jak się Wam podoba taka definicja feminizmu pokazana w tym rollercoasterze emocjonalnym?

Guilty-of-Romance-Cover-770x300.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s