Premam (പ്രേമം,2015)

The butterfly is mentally mental. So is love. 

Dzisiaj proszę państwa przyjrzymy się najbardziej kasowemu filmowi malajalam z 2015 roku (i drugiemu na liście w ogóle wśród filmów nakręconych w tym języku). Oprócz tego film odniósł olbrzymi sukces w Tamil Nadu i nie tylko. Ale nie ma się czemu dziwić, choć może skrót fabuły nie wszystkich przekona.

premam.jpg

George David (Nivin Pauly) nie ma szczęścia w miłości. Film pokazuje trzy etapy w jego życiu i trzy miłości. Rok 2000, pierwsze zauroczenie, wybranka to dziewczyna, którą zobaczył w kościele, Mary George (Anupama Parameshwaran). Po szkole wraz z paczką kumpli idzie za nią kiedy ta wraca do domu. Pisze list, dzwoni do niej do domu…

Podczas studiów (2005), ekhem, programistycznych (nie żeby tam choć jeden komputer był), przy okazji znęcania się nad pierwszorocznymi poznaje nową nauczycielkę, Malar (Sai Pallavi). I tak zaczyna się kolejna miłość od pierwszego wejrzenia tym razem, wydaje się, odwzajemniona.

Czeka nas jednak jeszcze historia z 2014 roku, kiedy już dobiegający 30 George prowadzi własną kawiarnio-cukiernię. Jedną z jego klientek okazuje się młodsza siostra Mary – Celine (Madonna Sebastian).

Jeśli nie wiecie dlaczego coś się dzieje i po co jest to pokazywane, po prostu oglądajcie dalej. Premam jest filmem rozrywkowym, ale widać, że do pracy nad scenariuszem ktoś się przyłożył. Także piosenki, muzyka w tle, nagranie dźwięku, kostiumy, scenografia i montaż zostały dopięte na ostatni guzik. W pozytywnym odbiorze bardzo pomaga przepiękna sceneria. Obsada też spisała się na medal (i choć aktorzy może nie należą do typowych piękności, to mają w sobie mnóstwo uroku i gracji), film aż tętni energią.

premam-759.jpg

To dlaczego po pierwszej półgodzinie przerwałam, żeby zrobić sobie jedzenie? Cóż, te pierwsze pół godziny nasz główny bohater głównie pisze list, próbuje go dostarczyć i podąża za ukochaną do której nawet nie zagada. Na całe szczęście postać George’a wraz z upływem lat rozwija się (i przystojnieje) i od drugiej historii film zdecydowanie robi się ciekawszy. Niby w fabule nie znajdziemy niczego nowego, ale twórcy zdecydowanie nie popełnili błędu z Tanu Weds Manu Returns i wielu innych romcomów.

Jak już pisałam wcześniej film spotkał się z wyjątkowo pozytywną reakcją widzów i krytyków w Indiach. Warto zaznaczyć, że duża część aktorów (17, w tym główne bohaterki) pojawia się w tu na ekranie po raz pierwszy. Gwiazdą jest Nivin Pauly, grający głównie w filmach malajalam a teraz też tamilskich. Im dłużej czytam o jego karierze i rolach w które się wcielił tym bardziej się upewniam, że to nie będzie ostatni film jaki z nim widziałam. Bangalore Days, czekajcie na mnie! (I pewnie Om Shanti Oshana lub thriller Neram). Więcej o jego rolach możecie przeczytać tutaj.

premam.gif

Mówiłam już o muzyce i piosenkach. Sam album też stał hitem. Pierwszą wypuszczoną piosenką było Aluva Puzha. Ostatnią (z powodów marketingowych)  Malare. Ciekawym kontrapunktem jest bardzo „męskie” Kalippu z okresu buntowniczego naszego bohatera. Cały soundtrack możecie sprawdzić np. na spotify.

Tyle pozytywnych uwag. A gdzie ale? Najbardziej przeszkadzało mi to, na co sami twórcy filmu mieli mały wpływ: banery za każdym razem kiedy ktoś na ekranie pił lub palił (a to zdarzało się dość często). Ja rozumiem walkę z nałogami, ale reklama przed filmem była wystarczająca. Serio.

Zanim skończę, wspomnę jeszcze o keralskim festiwalu Onam, którego obchody można podejrzeć w filmie. Bohaterowie świętują go na uniwersytecie, układając okrągły dywan z kwiatów (Pookkalam), jedząc razem tradycyjne potrawy serwowane na wielkich liściach czy biorąc udział w zawodach. Ciut inne to niż obchody do których przyzwyczaiły nas obchody z wysokobudżetowych produkcji bollywoodzkich.

To tyle o filmie. Początkowo mnie nie zachwycił, jednak z czasem wciągnęłam się w tą nie tak znowu typową komedię. Indyjskie kino zdecydowanie idzie ostatnio w ciekawym kierunku. A, i oczywiście Tollywood już nakręcił swoją wersję tej historii.

PREMAM 2.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s