Se Dio Vuole (2015) (albo Włoski dla początkujących 2.5)

Jeśli ktoś już dłużej czyta ten blog czy zna mnie osobiście ten pewnie wie, że daleka jestem od różnorakich tematów religijnych i bardzo ostrożnie podchodzę do produkcji, w których ważną postacią są księża (ale nie mam nic przeciwko pastorom – detektywom), tutaj jednak zaciekawił mnie już sam zwiastun i zapowiedź dobrej komedii. I nie zawiodłam się. Ten wpis powinien być w sumie kolejną wersją z cyklu Włoski dla początkujących, ale nie wiedziałam z czym go sparować.

Tak jak Kamikaze, Se Dio Vuole (u nas jako Jak Bóg da) jest to debiut reżyserski doświadczonego scenarzysty, tym razem włoskiego, Edoardo Maria Falcone (a to w sumie ciekawe, bo komedia należy do trudniejszych gatunków do nakręcenia i zagrania).

god_willing_still.jpg

Tommaso (Marco Giallini) to nie najprzyjemniejszy człowiek na świecie. Renomowany chirurg, ateista i członek wyższej klasy średniej. Jego żona (Laura Morante) nie pracuje i oficjalnie nie pije alkoholu (a faktycznie pociąga wprost z butelki po kryjomu, kiedy nikt nie patrzy). Córka Bianca (niezbyt wysokich lotów ani niezbyt aktywna, w tej roli Ilaria Spada) z mężem Gianni (nie do końca wymarzonym zięciem, Edoardo Pesce) mieszkają po drugiej stronie klatki i codziennie wpadają do mamy na domowe obiadki. Jego dumą (oprócz bycia świetnym chirurgiem) jest syn Andrea (Enrico Oetiker), który poszedł w jego ślady: studiuje medycynę. Kiedy Andrea zbiera całą rodzinę i oznajmia, że ma coś do ogłoszenia, ojciec szczęśliwy uznaje, że „che wyjść z szafy”. Jakież będzie jego zdziwienie i szok, kiedy Andrea zamiast gejem, okaże się… przyszłym księdzem.

Tommaso nie zaakceptuje tego ot tak po prostu. Zaniepokojony zamiast porozmawiać szczerze z synem zacznie go śledzić. I tak trafi na wieczorne spotkania biblijne z księdzem Pietro (Alessandro Gassman), którego od razu oceni jako oszusta piorącego mózgi młodym przyszłym lekarzom. Tylko jak go tu teraz zdemaskować?

se dio vuole talk all family.jpg

Włosi pokazali, że można zrobić wyważoną i śmieszną komedię o starciu dwóch światopoglądów: wierzący i ateista. Na dodatek można ją tak nakręcić w taki sposób, że obie strony będą się dobrze bawić podczas seansu. Jasne, to film w pewnej konwencji i świetnie nadający się na cotygodniowe spotkania kółek przykościelnych, ale też śmieje się z pewnych postaw i stereotypów (szczególnie przoduje tu Bianca, córka Tommaso, która dopiero odkrywa religię). Dużym plusem jest to, że ateista tutaj nie musi uczyć się wiary w cuda, tylko spojrzenia trochę dalej niż własny nos. Dodatkowo dostajemy całą masę barwnych postaci drugoplanowych, czasem może niezbyt głęboko zarysowanych, ale dostarczających wielu akcentów komediowych.

Niewymagający film, z dużą ilością prostych zabiegów komediowych, które się sprawdzają. Zdecydowanie polecam na jakieś popołudnie po pracy czy w dzień wolny na odstresowanie, zwłaszcza, że wszystko dzieje się w bardzo przyjemnym włoskim mieście (nie wiem gdzie kręcone ale pojechałabym tam). Trochę mnie odstraszały niektóre komentarze pod filmem, ale dałam mu szansę i było warto.

se dio vuole cast.jpg
W tym sezonie na topie są brody.
Reklamy

2 thoughts on “Se Dio Vuole (2015) (albo Włoski dla początkujących 2.5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s