How to Watch a Movie, David Thomson

Książka wydana przez Profile Books w 2015 roku. 

Skoro już piszę o filmach i książkach to warto samemu coś na ten temat poczytać. Nazwisko Davida Thomsona przewija się dość często jeśli szukacie informacji o filmach czy o historii kina. Jego teksty możecie poczytać np. w TheGuardian, parę artykułów w filmcomment, a o starszych tytułach w Salon. Jak dobrze poszukacie to na pewno znajdziecie ich więcej i w innych miejscach.

how to watch a movieHow to Watch a Movie to swego rodzaju przewodnik po tytułach począwszy od pierwszych projekcji nadjeżdżającego pociągu aż po krótkie filmy jakie znajdziemy na youtube (do którego zresztą często się odnosi, co wprawia mnie w niemałe osłupienie biorąc pod uwagę, że Thomson jest tylko o 4 lata młodszy od mojego dziadka). Może przewodnik to zbyt duże słowo, jeśli ktoś oczekuje bardzo poważnej pracy dającej do ręki jednoznaczne odpowiedzi i niezawodne techniki ten srodze się zawiedzie. Tutaj znajdziecie raczej sugestie na co zwrócić uwagę.

Całość podzielona jest tematycznie, od pytania „czy dobrze się bawimy?”, przez analizę ekranów na których oglądamy, różnice między oglądaniem i widzeniem, rozważaniami nad ujęciami i cięciami, czy nad tym, kto jest odpowiedzialny za powstanie filmu, a kończąc na pieniądzach, produkcjach dokumentalnych i powrocie do ekranów. Wszystko podane w gawędziarskim tonie z całą masą anegdot kogoś kto dużo widział i dużo wie, ale zdecydowanie nie puszy się z tego powodu. Czyta się szybko i przyjemnie, a papierowe wydania mają po 256 stron.

Książka ma swoich zwolenników jak i rozczarowanych oponentów, którzy oczekiwali niezbitych faktów z historii kina i o sposobie realizacji filmów, a nie bardziej filozoficznych rozważań. Mi zdecydowanie książka przypadła do gustu, zwłaszcza, że mówi do czytelnika raczej z pozycji widza zafascynowanego światem filmu a nie akademickiego krytyka. Z jego oceną nie trzeba się zgadzać, ba jego (już po raz szósty wydana) The New Biographical Dictionary of Film: Expanded and Updated ma raczej zachęcać do dyskusji. Czy nie jest miłą odmianą, gdy ktoś pokazuje Wam na co zwrócić uwagę, nad czym się zastanowić, ale nie oczekuje, że dojdziecie do tych samych wniosków?

Wielu z nas fascynuje się filmami. Spędzamy dużo czasu zapatrzeni w różnego rodzaju ekrany. Taka chwila refleksji jest potrzebna: „co my tak właściwie oglądamy?”. Na koniec zostawię Was z wywiadem,udzielonego przez autora przy okazji publikacji innego tytułu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s