Włoski dla początkujących czyli Le fate ignoranti (2001) i Saturno contro (2007)

Włoskie kino lata sławy i popularności (przynajmniej w Polsce) ma już niestety za sobą raczej, choć wcale nie oznacza to, że nie zasługuje na uwagę. Do tego roku włoski w filmach kojarzył mi się z tym okropnym dubbingiem na Poloni 1, aż doszło do pierwszego spotkania, z komedią i dramatem rodzinny w jednym:  Latin Lover (Włoski kochanek). A w sierpniu zaczęła się prawdziwa mania. Nie wiedząc co dalej oglądać, a zauroczona Valerią Bruni Tedeschi, zaczęłam przeglądać jej filmografię. I tak jakoś trafiłam na film nie z nią, a z Margheritą Buy: Le fate ignoranti (On, ona i on), w którym się zakochałam wraz z głównymi aktorami. Idąc za ciosem obejrzałam Saturno contro (Pod dobrą gwiazdą), tego samego reżysera tureckiego pochodzenia Ferzana Özpeteka gdzie zobaczymy część aktorów z poprzedniego filmu. Następny film wybrałam ze względu na Margheritę: Io e Lei (Ja i Ona) i ze względu na kojarzenie tytułu La stanza del figlio (Pokój syna). A to zdecydowanie nie koniec, bo mam apetyt na dużo więcej. Dzisiaj opowiem Wam o tych dwóch tytułach od Özpeteka.

Le fate ignoranti todos.jpg

Le fate ignoranti (On, Ona i On; 2001)

Wybrałam go bo z opisu wydawał się być bardzo w stylu Almodóvara czy Allena. Polskie tłumaczenie tytułu w ogóle mi się nie podoba, już lepsze jest angielskie: His Secret Life lub bardziej zgodnie z oryginałem The Ignorant Fairies (tytuł to odniesienie do obrazu, który widzimy w filmie).

Antonia (Margherita Buy, za tę rolę ją pokochałam) od 15 lat jest szczęśliwą żoną Massimo (Andrea Renzi), ale po wypadku męża okazuje się, że ten od 7 lat zamiast na mecze chodził spotykać się z kochankiem Michele (Stefano Accorsi, też już na zawsze dla mnie rozpoznawalny aktor). Kobieta postanawia odkryć dlaczego jej wspaniały mąż okazał się kłamcą.

le-fate-ignoranti_h_partb.jpg

Świat Michele to mieszkanie, w którym spotykają się na dzielnym obiedzie jego przyjaciele 0 różnorakiej orientacji seksualnej: geje, lesbijki osoby trans, hetero. Choć co chwila dochodzi do słownych utarczek na pierwszy rzut oka widać, że stworzyli sobie swoją małą gwarną oazę.

Nie ma tu łatwych rozwiązań typu Hollywood: „i wszyscy się zaprzyjaźnili i żyli razem długo i szczęśliwie’. Zarówno Antonia jak i Michele cierpią z powodu utraty ukochanej osoby, co zbliża ich do siebie i zmienia, szczególnie Antonię. Mimo to wciąż sporo między nimi uraz i konfliktów. Zakończenie należy do jednych z najlepszych jakie widziałam ostatnio. Historia pokazana jest w tak subtelny i niesamowity sposób, że nie mogłam oderwać oczu od ekranu.

saturno contro3.jpg

Saturno contro (Saturno contro. Pod dobrą gwiazdą; 2007)

I znów nie do końca zgadzam się z decyzją co do tłumacza polskiego tytułu. Angielski został wierny oryginałowi: Saturn in Opposition. Sześć lat po premierze Le fate ignoranti, na planie znów spotykają się Margherita Buy i Stefano Accorsi, tym razem grają małżeństwo z dwójką dzieci.

Grupa przyjaciół już od wielu lat razem zasiada do kolacji, wspólnie żartując i kłócąc się przy jedzeniu. Spotykają się w domu pary: znanego pisarza Davide (Pierfrancesco Favino) i Lorenzo (Luca Argentero). Wszyscy wyglądają na szczęśliwych, choć życie dla nikogo nie jest usłane różami i każdy skrywa przed najbliższymi jakiś sekret. Szczególnie małżeństwo Antonio (Stefano Accorsi) i Angelique (Margherita Buy) znajdzie się w kryzysie, kiedy okaże się, że ma on kochankę (Isabella Ferrari). Oprócz tego mamy jeszcze pełną energii (narkotyków i nikotyny) i piękną Robertę (Ambra Angiolini), która zawodowo współpracuje z Lorenzo i Neval (Serra Yilmaz, turczynka, która też ma ważną rolę w poprzednim filmie) z mężem, tłumaczkę, która lubi się kłócić i sprzeciwiać, gdy coś nie jest tak jak lubi. Poznamy też Sergio (Ennio Fantastichini), podstarzałego już geja.

saturno contro2.jpg

Początkowo więzi przyjaźni zaczynają się jakby chwiać, szczególnie pod wpływem romansu. Jednak kiedy dojdzie do tragedii spory trzeba będzie odłożyć na bok, aby pomóc przetrwać najgorsze chwile jednemu z nich.

Znów bardzo subtelny obraz, wyjątkowo smutny i z dość niepokojącym ostatnim ujęciem. Nie umiem go nie porównywać z poprzednim, choć ich wydźwięk jest zupełnie inny. Oba kładą olbrzymi nacisk na więzi przyjaźni i nie tak idealne związki. Zawierają też odniesienia do imigracji tureckiej (choć w Saturno contro jest ich znacznie mniej). Zakończenie obu zostało ze mną na długo po seansie. Le fate ignoranti wydaje mi się lepszym filmem (albo jako obejrzane pierwsze zrobiło na mnie większe wrażenie), ale warto zobaczyć oba.

To tyle na dzisiaj. Następne filmy też pewnie połączę w pary bo i tak może ich być całkiem sporo. To kto się wybiera ze mną na wycieczkę po współczesnym włoskim kinie?

Reklamy

5 thoughts on “Włoski dla początkujących czyli Le fate ignoranti (2001) i Saturno contro (2007)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s