Buñuel y la mesa del rey Salomón (2001)

Są filmy, które ogląda się dla fabuły i są takie, które oglądamy dla aktorów. Są też takie, po które sięgniemy tylko i wyłącznie ze względu na nazwisko reżysera. Buñuel y la mesa del rey Salomón Carlosa Saury to właśnie taki film. Jak to ktoś powiedział Kod Leonarda Da Vinci potrzebuje strzelaniny co pięć kroków, aby było ciekawie, Saura daje sobie radę bez nawet jednej.

Bunuel-y-la-mesa-del-rey-Salomon-2001_ampliacion.jpg

Starszy i przygłuchy już pan (Buñuel) słucha w restauracji historii o stole króla Salomona, który z Jerusalem miał trafić do Toledo w Hiszpanii. Później, w swoim gabinecie dostaje propozycję nakręcenia filmu. Choć początkowo niechętny, zaczyna snuć fabułę z początku XX wieku, której bohaterami będzie on sam i jego dwóch przyjaciół z młodości: Federico García Lorca i Salvador Dalí. Przy okazji pracy nad filmem będą poszukiwać stołu króla Salomona, który ma pokazywać nie tylko teraźniejszość, ale też przeszłość i przyszłość.

Czy trzeba przeczytać biografie wszystkich trzech panów zanim obejrzy się film? Niekoniecznie. Wielu rzeczy i tak dowiecie/domyślicie się z fabuły (choć jakaś tam pobieżna wiedza pomoże w zrozumieniu niektórych odwołań).

sokrovische-tsarya-solomona-2001-7.jpg
A w tle Toledo

W tej komedii połączonej z elementami filmów przygodowych i kina fantasy Carlos Saura oddaje hołd trzem wielkim nazwiskom ze współczesnej kultury hiszpańskiej, odwołuje się też do tej bolesnej przeszłości swojego kraju (wojna domowa) i tej dawniejszej tradycji bazującej na trzech wielkich religiach świata. Plus trochę poezji (w końcu Lorca poetą był), flamenco (tradycja andaluzyjska, którą rozpowszechniał Lorca), abstrakcja i surrealizm (kim był Dalí nie trzeba nikomu przedstawiać) i ogólne zagmatwanie i „nie wiadomo o co chodzi”, tak powszechne u Buñuela. I efekty specjalne z przełomu wieków.

Czy to dobry film? Specyficzny, zrobiony z przymrużeniem oka. Dzisiaj komputerowe efekty specjalne użyte do stworzenia olbrzyma mogą się wydawać dość toporne i dalekie od realizmu, z drugiej jednak strony pamiętajmy, że to film z 2001. roku. Technologia starzeje się najszybciej.

bunuel-and-king-solomons-table.jpg

Czy warto poświęcić czas, żeby obejrzeć ten film? Mało jest takich filmów w ogóle, a co dopiero nakręconych w Hiszpanii i z bohaterami historycznymi, choć historii z tego filmu nie radzę się uczyć. Jeśli znacie prace Buñuela, Dalego czy Lorki to rozpoznacie pewne motywy i dlaczego coś się im przytrafia lub nie. Jeśli nie znacie, to pewnie się domyślicie o co chodzi. A o tych trzech panach i tak warto przeczytać, bo zdecydowanie tuzinkowi nie byli, a wszyscy trzej w latach dwudziestych zeszłego wieku spotkali się, zaprzyjaźnili i poróżnili w madryckim akademiku.

dali bunuel lorca.jpg
Salvador Dalí, Moreno Villa, Luis Buñuel, Federico García Lorca y José Antonio Rubio
Reklamy

2 thoughts on “Buñuel y la mesa del rey Salomón (2001)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s