The Lunchbox (द लंच बॉक्स,2013)

Sometimes the wrong train can get you to the right station.

Są takie filmy, które chwytają za serce niepostrzeżenie. The Lunchbox (u nas jako Smak Curry) to jeden z tych tytułów. Film niszowy, pokazujący dużo bardziej rzeczywisty i codzienny obraz Indii, pomimo, że historia, którą opowiada jest całkowicie zmyślona. Kto by pomyślał, że dość mała rola Irrfana w Gunday zapoczątkuje u mnie fazą na twórczość tego aktora?

Lunchbox, The_KEY_NEW-0-2000-0-1125-crop.jpg

 Pewien księgowy w państwowej placówce, Saajan Fernandes (Irrfan Khan), szykuje się do przejścia na emeryturę. Został mu już tylko miesiąc pracy. Firma zatrudnia nowego księgowego, który ma go zastąpić, młodego Aslama Shaikha (Nawazuddin Siddiqui). Fernandes początkowo unika tamtego i miga się od szkolenia swojego następcy. Zwłaszcza, że w dniu w którym pojawia się nowy pracownik, pojawiają się też omyłkowe dostawy z obiadem. Indyjski system dostawy pudełek z lunchem, niezrozumiały dla niewtajemniczonych śmiertelników, jest sławny i nieomylny. Tym jednak razem lunch przygotowany przez Ilę (Nimrat Kaur) trafia do Fernandesa a nie do jej męża, który dostaje restauracyjne jedzenie tamtego (i nawet nie zauważa różnicy). Ila, zadowolona, że przynajmniej ten nieznajomy zjada wszystko do końca, nie zgłasza pomyłki. Zaczyna też korespondencję  dzięki której dwoje ludzi, którzy nigdy się nie spotkali stają się sobie bardzo bliscy.

buying-vegetables.jpg

Film Ritesha Batry jest niesamowicie wyważony, duża część narracji odbywa się w formie epistolarnej. Jest to jego pierwszy film długometrażowy, obsypany wieloma nagrodami i co jakiś czas przypominany w kinach. Jedynie o Oscara nie mógł zawalczyć, bo choć był faworytem i oczywistym kandydatem, Indyjska komisja zdecydowała się dać szansę filmowi gudżarati The Good Road, który jednak przeszedł bez echa.

Zwyczajne-niezwyczajne życie w wielkim i zatłoczonym mieście. W pociągach rzadko jest miejsce, żeby usiąść, często kręcą się tam żebrzące dzieci. Na ulicach stoją stragany sprzedające malowane na ulicy obrazki, papierosy czy banany. Wszyscy mieszkają skromnie. Mieszkanie Ily jest malutkie i zupełnie nie wyciszone, tak że z sąsiadką rozmawiają nie wychylając się nawet przez okno (swoją drogą mają ciekawy przekaźnik koszykowy). Bohaterowie nie mówią za dużo, więcej dowiadujemy się z listów, w których jakoś łatwiej im się wyrazić.

Irrfan-Khan-and-Nawazuddin-Siddiqui.jpg

Zdecydowanie nie jest to typowa produkcja w języku hindi. Nie ma wspólnych tańców, przebieranek czy strojów, w których nikt raczej na ulicę by nie wyszedł. Fernandes i jego współpracownicy ubrani na modłę biurową (jasna koszula i spodnie, szef ma jeszcze marynarkę) a Ila w wygodnym (i zakrytym) kurti (tunika ze spodniami).

Zastanawiam się co o nim jeszcze napisać i jakoś żadne słowa nie przychodzą mi do głowy. Trochę jak z wietnamsko-francuskim Zapachem zielonej papai, który w sumie zrobił na mnie olbrzymie wrażenie, ale o którym zupełnie nie wiedziałam co napisać. Czy jak o Naszej młodszej siostrze. Może powinnam je wrzucić do jednego wpisu: Filmy, które koniecznie musicie zobaczyć, ale nie wiem jak Was do tego przekonać nie sadzając przed ekranem i każąc oglądać. Chyba trochę przydługi tytuł. Warto zobaczyć bo tak. W przeciętnej bollywoodzkiej produkcji Indie, czy choćby sam Mumbai wyglądają zupełnie inaczej, bajkowo, nawet jeśli czasem to ponura bajka. Tutaj miałam wrażenie, że widzę skrawki codziennego życia jego mieszkańców.

Reklamy

One thought on “The Lunchbox (द लंच बॉक्स,2013)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s