Grantchester (2014)

grantchester-poster

Najniebezpieczniejsze miejsce na ziemi? Brytyjskie małe miasteczka. Oczywiście jeśli wierzyć pisarzom i twórcom seriali.

Najlepszy sposób na promocję serialu? Wrzucić na fb filmik z dwoma głównymi aktorami w samych kąpielówkach żeby się do wody powrzucali. Tak dowiedziałam się jego istnieniu. Czy spodziewałam się fajerwerków? Nie. Nawet po pierwszym odcinku wydawało mi się, że serial będzie raczej jednym z tych nie wychodzących ponad przeciętną. Jednak następne odcinki tak mnie wciągnęły, że cały sezon pierwszy obejrzałam w trzy dni (to niby tylko 6 odcinków, ale praca zabiera mnóstwo czasu). Niestety pierwszy odcinek drugiego sezonu nie zwiastuje powtórki z poprzedniego (EDIT: jednak drugi już spokojnie dorównuje reszcie, co będzie dalej? Zobaczymy, ale jestem pewna, że serialu nie porzucę).

Lata 50. Grantchester to małe miasteczko niedaleko Cambridge. Młody proboszcz anglikański Sidney (James Norton) spędza czas na słuchaniu płyt jazzowych i piciu whisky, a w weekendy na piknikach ze swoją przyjaciółką, która przyjeżdża do niego aż z Londynu. Sielankę przerywa pogrzeb pewnego adwokata – samobójcy. Żona jego wspólnika przychodzi do pastora i zwierza mu się ze swoich rozterek. Wierzy ona, że doszło do morderstwa. Sindey początkowo próbuje ją uspokoić jednak w końcu udaje się na komisariat spotkać się z detektywem, który najchętniej by go stamtąd wyrzucił od razu. Detektyw to Geordie (Robson Green), chodzące przeciwieństwo Sindey’a. I tak zaczyna się ich bromance (serio, w materiałach promocyjnych aktorzy otwarcie tak to nazywają), gdzie razem badają i rozwiązują sprawy kolejnych morderstw. Oprócz tego jest jeszcze Mrs. Maguire (Tessa Peake-Jones), która ma zwyczaj ogłaszać swoje oburzenie okrzykiem: What the Dickens! Na plebanię wprowadza się także Leonard (Al Weaver), młody pastor po szkole preferujący mężczyzn od kobiet, i książki od ludzi.

grandmaster.jpg
What the Dickens?!

Jako, że jest to anglikański klecha nikogo nie powinno dziwić, że uwikłany jest też w problemy sercowe. Jego przyjaciółka, Amanda (Morven Christie), do której zdecydowanie czuje miętę, oznajmia mu, że się zaręczyła (przy czym rzadko wygląda z tego powodu na szczęśliwą). Sam Sidney nawiązuje nić porozumienia z Hildegardą (Pheline Roggan). I niech mi ktoś powie, że Niemki nie są piękne. W mojej skromnej opinii Hildegarda bije o głowę Amandę jeśli chodzi o wygląd i klasę, a to angielka ma pochodzić z wyższych sfer.

Kradzieży jako głównego motywu nie ma, same morderstwa, w które często wplątani są znajomi samego Sidney’a (a w drugim sezonie on sam zostaje aresztowany i przesłuchany). Morderstwa i sceny dochodzenia są bardzo dobrze pokazane, jednak to co najbardziej przyciąga są sami bohaterowie i ich wzajemne relacje. Nie ma krystalicznie dobrych i czystych, każdy ma coś za uszami i popełnia błędy, których potem żałuje (albo i nie).

Coś sporo seriali o księżach z małych miasteczek, rozwiązujących błyskotliwie sprawy morderstw i jeżdżących po okolicy na rowerze. Jednak żaden inny chyba nie pokazuje się aż tak często bez koszuli i nie walczy z własnymi demonami z drugiej wojny światowej, starając się je zapić lub zagłuszyć jazzem.

Cóż, nawet jeśli drugi sezon nie dorówna pierwszemu, to zostają jeszcze opowiadania Jamesa Runcie, na podstawie których powstał cały serial (i których pierwszy tom znalazłam mocno przeceniony w internetowej księgarni, co prawda z okładką serialową, ale co tam, dwadzieścia złotych piechotą nie chodzi, teraz pozostaje tylko czekać aż dojdzie).

dickens_5_1920x1080-scale-690x390.jpg
Jest jeszcze jeden bohater o którym zapomniałam wspomnieć: Dickens, czarne czworołapne, którego poznajemy jeszcze jako szczeniaka.
Reklamy

4 thoughts on “Grantchester (2014)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s