Grace and Frankie (2015)

Grace i Frankie są mężatkami od 40 lat. Wzajemnie się nie znoszą, jednak ich mężowie to współpracownicy a zarazem przyjaciele. I, jak dowiadujemy się na początku pierwszego odcinka: kochankowie, którzy resztę życia postanawiają spędzić ze sobą, a oznajmiają im to podczas eleganckiej kolacji w restauracji…

Mamy zatem  dwie pary, zupełnie różnych od siebie ludzi około siedemdziesiątki, którzy muszą nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości. Wszyscy zaczynają od nowa. I nic nie będzie łatwe. Grace (Jane Fonda) to emerytowany magnat kosmetyczny dążący do perfekcji. Frankie (Lily Tomlin) to hippie i malarka, z obsesją na punkcie specjalnych praktyk medytacyjnych i  naturalnych produktów. Panie, choć początkowo niechętnie, zamieszkują ze sobą we wspólnym domu plażowym, bo żadna z nich nie chce mieszkać w ich rodzinnych domach. To daje wiele pretekstów do komicznych sytuacji i powoduje mnóstwo kłótni między nimi.

frankie-e1432732472286.jpg

Przyjaźń między kobiecymi bohaterkami, które początkowo za sobą nie przepadają, z czasem odnajdują wspólny język to dość często wykorzystywany motyw. Jednak nie tak często pojawia się w kontekście bohaterek po siedemdziesiątce, jako główny wątek serialu, któremu zapowiedziano kolejny sezon, a może i dwa. Przypominają mi się Las Chicas de Oro, jednak tamto to była pura comedia, a tutaj choć komedia to jednak bardziej wyważona i z bardziej prawdopodobnymi bohaterkami. Panowie też wcale nie mają lekko czy różowo, muszą nauczyć się rozwiązywać konflikty wynikające z ich odmiennych charakterów i podejścia do życia. Często miałam wrażenie, że tak naprawdę są tam tylko na dokładkę. Pojawiają się i dzieci, na szczęście dorosłe ale też mają mnóstwo problemów. Brionny, starsza córka Grace to postrach wszystkich, ze swoim niewyparzonym językiem i  nie ukrywaniem tego co naprawdę myśli. Jej siostra to matka dwójki dzieci z kochającym mężem i przeszłością z jednym z adoptowanych synów Frankie, który niedawno wyszedł z zakładu i jest na odwyku. Drugi syn to pnący się po szczeblach kariery prawnik, który chciałby żeby wszyscy żyli w zgodzie.

Z młodszego pokolenia duże wrażenie zrobiła na mnie postać twardej Brionny: taki obraz silnej i niezależnej młodej kobiety z charakterem. Ze starszego pokolenia czasem Martin Sheen i Sam Waterston przynudzali. Po prostu ich wątek, pomimo że stanowił punkt wyjściowy dla historii, nie był aż tak ciekawy. Natomiast bardzo mi się podobało jak została pokazana różnica w radzeniu sobie z sytuacją przez Frankie i Grace. Choć obie się zmieniają to jednak każda pozostaje sobą.

Podoba mi się nietypowa dla komedii sytuacja wyjściowa: główne bohaterki są już „ustawione”: dzieci mają odchowane, finansowo są zabezpieczone, nie żyje się im wcale tak źle. Wszelkie próby podjęcia pracy na nowo są związane raczej z chęcią znalezienia zajęcia, a dzieci nie są głównym składnikiem ich egzystencji. Są już bardziej ludźmi niż tylko rodzicami, mają przestrzeń. Dzięki temu są o wiele bardziej interesujące. Okazuje się, że nawet nie przeżywając drugiej młodości ani kryzysu wieku średniego można popełnić jeszcze masę błędów i nabyć nowych doświadczeń.

download.jpg

Przyjemna komedia, nie wymagająca za wiele od widza. Historia wciąga, więc za parę miesięcy z przyjemnością będę śledzić „perypetie niesfornych star… ludzi w pewnym wieku”. Po za tym dobrze jest znów zobaczyć Jane i Lily razem na ekranie. W końcu Nine to Five to film z 1980 roku, najwyższy czas na coś nowego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s