ヒガンバナ~女たちの犯罪ファイル~ (2014)

Higanbana – Women’s Crime File

Rzadko piszę o filmach co do których mam mieszane uczucia. To w sumie przyjemnie się oglądało, ale widać, że czegoś zabrakło i potencjał był znacznie większy. Co ciekawe, w Japonii ktoś też musiał dostrzec ten potencjał bo od 13 stycznia jest emitowana dalsza część w postaci dramy (jeszcze żeby tak pojawiła się wersja z angielskimi napisami…).

Policja to patriarchalna instytucja, gdzie większość panów ma bardzo miałkie zdanie o swoich koleżankach. A tu nagle powstał oddział VII, złożony z samych pań z kiepskimi notowaniami wszędzie indziej, a potocznie nazywany Higanbana (tj. kwiat który w swych korzeniach/łodydze zawiera truciznę). Prym wiedzie zdegradowana z Oddziału I Yukino Minegishi (w tej roli Rei Dan), kobieta po 40. bez męża ani kochanka (co jest jej co i rusz wypominane). Jest jeszcze Nagisa Kinomiya (Maki Horikita), która posiada rzadką zdolność synchronizacji i wyczuwa złe intencje, nawet kiedy danej osoby nie ma już w pobliżu, co przydaje się przy śledztwie ale nie wystarcza za dowód. Żeby normalnie funkcjonować chodzi ze słuchawkami na uszach i głośno nastawioną muzyką. Oprócz tego kręcą się tam: rozwódka (You), młoda dziewczyna polująca na facetów (Rin Takanashi) i pani z laboratorium kryminalnego, która sama przychodzi na scenę zbrodni i wybiera co mają jej zabezpieczyć do zbadania (Kang Ji-Young). Ich przełożoną jest jedyna kobieta, która awansowała na wysokie stanowisko w policji i dla której ten oddział to tylko zbieranie punktów do przyszłych awansów.

higanbana2.jpg

Media japońskie szaleją, bo ktoś rozwiesił notatki z pogróżkami, że jeśli odbędzie się choćby jeden ślub danego dnia to ktoś zginie. A tu młoda i wzięta pani doktor nic sobie z tego nie robi i nie odwołuje ślubu. Na dodatek ogłasza to publicznie, otoczona zgrają reporterów. I tak w hotelu, w którym odbywa się ceremonia zostaje odkryty trup młodej kobiety. Oddział VII bierze się za rozwiązanie zagadki równocześnie z oddziałem I, każdy na swój sposób i bez żadnej współpracy. To jest wyścig: kto pierwszy rozwiąże zagadkę i czyje metody okażą się skuteczniejsze. Panie walczą o akceptację a panowie (serio, w oddziale pierwszym nie ma chyba ani jednej policjantki) chcą za wszelką cenę utrzymać status quo.

Serial kryminalny z elementami komediowymi czasem się udaje, a czasem nie. Tutaj wszystko było dość płytkie. Garść pomysłów wrzucona, zmieszana i nie wykorzystana na większą skalę. A mimo to przyjemnie się tą całą historię oglądało, choć momentami wiało nudą. Jakby twórcy nie umieli zbudować napięcia, co w sumie jest rzadkie w dramach. Zawiera jedną z moich ulubionych aktorek Maki Horikita (pierwsza japońska aktorka, którą spotkałam w dramalandzie). Ona, Yuki Amani, i pewnie jeszcze Karina, mają zazwyczaj taką energię na ekranie i są tak wyraziste, że nie da się obok nich przejść obojętnie. A tu, może ze względu na rolę, Maki była jakby przygaszona i mdła. Zdecydowanie to Rei Dan przejęła kontrolę i skradła film. Zobaczymy jak to się rozwinie w dramie. Nie wiem dlaczego, ale jeśli w dramie jedną z głównych bohaterek jest policjantka to zazwyczaj pokazuje się ją jako ekscentryczkę mocno odstającą od reszty. Taki misfit.  Czy to jakiś ogólny stereotyp, że normalna kobieta/dziewczyna nie dołączyłaby do policji lub nie wytrzymałaby w niej?

Może gdybym to obejrzała bez angielskich napisów i musiała się mocno wsłuchiwać i przeglądać słownik w trakcie, żeby zrozumieć o co chodzi wyrobiłabym sobie inne zdanie. Została mi do opisania jeszcze jedna japońska produkcja, z którą tak właśnie postąpiłam i którą oceniam dużo lepiej. Też zawiera Maki Horikitę. Po za tym czas najwyższy wrócić do Kazoku Gari. I jeszcze zostały odcinki specjalne MOZU. Tylko gdzie znaleźć czas na to wszystko?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s