Chrestomatia współczesnych opowiadań japońskich (II)

Opublikowana przez wydawnictwo Dialog, w roku 2005.
Wybór, wstęp i tłumaczenie: Monika Szychulska

Jest to druga część wpisu o zbiorze opowiadań Chrestomatia współczesnych opowiadań japońskich. Znajdują się tu notatki do ostatnich pięciu opowiadań z książki, wydane już w epoce Taishō (1912-1926). Tak jak przy poprzednim wpisie (do przeczytania tutaj) najpierw będzie krótka informacja o autorze, a później wrażenia z samej lektury.

Laboratorium

Arishima Takeo (有島 武郎, 1878-1923) zajmował się pisaniem powieści, esejów i opowiadań. W trakcie studiów próbował popełnić samobójstwo, ale mu się nie udało. Dzięki znajomości angielskiego pracował jako zagraniczny korespondent ze Stanów Zjednoczonych dla Mainichi Shimbun. Przez krótki okres czasu pracował w azylu dla chorych psychicznie. Interesował się socjalizmem (zrzekł się nawet oddanego w dzierżawę gospodarstwa rolnego, odziedziczonego po ojcu, żeby odciąć się od tzw. petit bourgeois). Duży wpływ miały na niego dzieła Ibsena, Whitmana i Tołstoja oraz idee z biblii. W jego pracach często można znaleźć postawy humanitarne.

Pobyt za granicą wpłynął na niego w takim stopniu, że w rezultacie czuł się on wyobcowany w społeczeństwie japońskim. Jego najbardziej znaną powieścią jest Aru Onna (A Certain Woman, dostępna za darmo w internecie np. na Amazon). Po śmierci żony, wdał się w romans z mężatką. Kiedy jej mąż dowiedział się o ich związku ci popełnili samobójstwo przez powieszenie. Ich ciała znaleziono dopiero po miesiącu.
Opowiadania można przeczytać po japońsku na Aozora, a posłuchać na LibriVox.

Tak jak w poprzednich opowiadaniach kobiety mówiły raczej niewiele (za wyjątkiem pierwszego), i były owiane tajemnicą i oddzielone od mężczyzn choćby i dzieloną przestrzenią, tak tutaj o żonie głównego bohatera wiemy jeszcze mniej bo jest ona już martwa. Jej mąż to lekarz całkowicie oddany badaniom naukowym. Zaślepiony własną pychą i dumą, kiedy koledzy nie dają posłuchu jego teorii przyczyny śmierci żony, postanawia osobiście przeprowadzić sekcję zwłok. Takeo przedstawia konflikt między zimnym światem nauki i sentymentalnym światem ludzkich emocji. Muszę przyznać, że jak do tej pory to opowiadanie czytało mi się najtrudniej, gdyż sekcja zwłok i jej wyniki są opisane dość obrazowo. Pierwsza publikacja: 1917.

Poza miłością i nienawiścią

Kikuchi Kan (菊池 寛, 1888-1948) to dramaturg, pisarz i wydawca, który założył wydawnictwo Bungeishunjū, które wydawało miesięcznik o tej samej nazwie. Ustanowił też dwie z najważnieszych japońskich nagród dla japońskich pisarzy: Akutagawa – na cześć zmarłego w 1927 roku pisarza i kolegi Kana, żeby uhonorować debiutujących i dobrze się zapowiadających autorów oryginalnej prozy, oraz Naoki – też ufundowana po śmierci pisarza w 1934 dla początkujących pisarzy literatury popularnej. Istnieje też nagroda nazwana na cześć Kana, która honoruje starszych już i zasłużonych pisarzy.

Początkowo Kan starał się oddać wiernie trudy życia codziennego zwykłych ludzi. Większy rozgłos zdobył dopiero w 1920 roku. Najwięcej uznania dostała jego powieść Madame Pearl (Shinju Fujin). Był jednym z najbardziej renomowanych dramaturgów, o którym mówi się, że przeszczepił irlandzkie sztuki na japoński grunt. Jego styl cechowały realizm i przejrzystość, zależało mu na wyeksponowaniu konkretnego tematu moralizatorskiego. Poruszał kwestie moralności, pozycji społecznej, pieniędzy czy płci.

Jego prace można czytać po japońsku na stronie Aozora, a słuchać na LibriVox.

Opowiadanie przypomina mi bardzo baśnie japońskie (w opracowaniu Royall Tylera), które niedawno czytałam. Pod wpływem gorących uczuć do konkubiny wierny wasal zabija swego pana i schodzi na złą drogę. Kiedy wreszcie się ocknie i zapała chęcią odpokutowania za swoje winy, zostaje mnichem buddyjskim i poświęca swoje życie by pomagać innym. Jednak widząc ogrom swej wcześniejszej podłości nie widzi nadziei na odpokutowanie swoich win, aż do momentu kiedy odkrywa, że istnieje górskie przejście które zabiera rocznie nawet i trzy życia, takie jest niebezpieczne. Widząc w tym szansę na odkupienie własnych występków mnich postanawia przebić się przez 300 metrów litej skały, aby stworzyć bezpieczny tunel dla wieśniaków z okolicznych wiosek. Prace będą trwać latami. Oprócz baśni japońskich przypomina mi się tematycznie jeszcze ten film o człowieku, który postanowił walczyć z górą, która odebrała mu ukochaną żonę (mowa o Manjhi – The Mountain Man). Choć nie lubię prozy moralizatorskiej to jednak to opowiadanie, traktowane jako baśń, jest cudowne. (Opublikowane w roku 1919).

Jesień

Akutagawa Ryūnosuke (芥川 龍之介, 1892-1927) to jeden z moich ulubionych autorów. W Polsce ukazał się przekład jego opowiadań pod tytułem Życie szaleńca, też nakładem wydawnictwa Dialog.  Były to początki mojej fascynacji japońską literaturą, która trwa po dziś dzień. Żył krótko, bo w wieku 35 lat popełnił samobójstwo, przez przedawkowanie leku nasennego, a mimo to uznaje się go za ojca japońskich opowiadań. To właśnie na jego cześć Kikuchi Kan, jego kolega jeszcze z lat szkolnych, nazwał jedną z nagród: Nagrodę Akutagawa. Wychowywany przez wujka, po tym jak jego matka oszalała, obawiał się czy nie odziedziczy po niej choroby psychicznej. Interesował się klasyczną literaturą chińską oraz dziełami Mori Ōgai i Natsume Sōseki, o których pisałam w pierwszym wpisie o Chrestomatii. W swoich opowiadaniach łączył dziedzictwo literatury japońskiej jak i kultury zachodniej.

Chciał się ożenić ze swoją przyjaciółką z dzieciństwa, jednak jego rodzina nie wyraziła na to zgody, wskazując mu inną kandydatkę. W 1918 roku pobrali się i mieli troje dzieci, z czego jeden syn został aktorem, drugi zmarł w Birmie jako poborowy, a trzeci zajął się komponowaniem. Początkowo wraz z przyjaciółmi ze szkolnych lat publikowali we własnej gazecie tłumaczenia zachodnich pisarzy i swoje prace. Pierwszym opublikowanym opowiadaniem Akutagawy był Rashōmon, który nie zdobył pochlebnych opinii w tamtym czasie. W sumie napisał około 150 opowiadań, przy czym te ostatnie zawierają więcej wątków autobiograficznych. Pod koniec życia zaczął cierpieć na halucynacje.

Jesień to opowiadanie z 1920 roku. Główną bohaterką jest młoda dziewczyna z zadatkami na powieściopisarkę, która kończy szkołę. Niestety z powodu kłopotów finansowych jej owdowiałej matki musi najpierw zatroszczyć się o odpowiednie zamążpójście, aby odciążyć matkę. Choć wszystko wskazuje na to, że jej wybrankiem zostanie kuzyn z którym świetnie się dogaduje, to jednak tak się nie dzieje. Wychodzi za przedsiębiorczego, obcego człowieka, z którym przenosi się do małego domku w Osace. Tak jak większość poprzednich opowiadań koncentrowała się na panu domu, a żona była tylko uśmiechniętym, zawsze pogodnym i usłużnym dodatkiem do niego, tak tu widzimy transformacje dziewczyny niezależnej i ambitnej w typową shufu.

Kobiety u Akutagawy są zazwyczaj przedstawiane jako silne istoty, dbające o swoje interesy, a mężczyźni są raczej ich ofiarami kontrolowanymi przez nie. Tutaj także to kobiety kontrolują (po części) sytuację, choć życie nie układa się dokładnie tak jak by tego chciały.

Chyba jedno ze smutniejszych opowiadań, ale jak się można spodziewać po Akutagawie, świetnie napisane.

Kochana

Yokomitsu Riichi (横光 利一, 1898-1947) to pisarz modernistyczny i eksperymentalny. Nazwisko związane z Yasunari Kawabatą (nagroda Nobla z literatury) i szkołą neosensualizmu. Już na studiach, których nie skończył, zaczął publikować. Yokimitsu dążył w stronę estetyki zmysłowych doznań i wrażeń. Przykładał dużą wagę do teorii pisarstwa, co uwieńczył wydaniem Junsui shōsetsu ron (On the Pure Novel) w 1935 roku.

Kochana jest historią miłości wujka do małej siostrzenicy. Starsza siostra Matsuo zaszła w ciążę i już od tego momentu ten wpada w panikę cokolwiek się dzieje. Na szczęście nie może być cały czas na wsi z siostrą bo studiuje w Tokio, tak więc siostrzenicę widzi tylko raz  czy dwa razy do roku. Jednak co by się nie działo, każda wzmianka o niej wywołuje w nim silne uczucia. Jest zapatrzony w dziecko i tak bardzo się nim przejmuje, mi wydał się ciut denerwujący ze swoim uwielbieniem dla małej, ale przyjemnie się czyta to opowiadanie, opublikowane w 1923 roku.

Miłość Platoniczna

Shiga Naoya (志賀 直哉, 1883-1971) pisał w epoce Taishō i Shōwa. Jego ojciec był dobrze prosperującym bankierem, jednak nie miał dobrych relacji z synem, który otwarcie występował przeciwko ojcu, po stronie poszkodowanych przez działalność jego firmy. Nigdy też nie ukończył szkoły z powodu kłopotów z nauką. W literaturze przejawiał bardziej realistyczne podejście i starał się udoskonalać pisanie w obiektywnym stylu. Zyskał reputację znakomitego twórcy opowiadań, jednak nigdy nie mógł się utrzymać z pisania, z powodu długich przerw w aktywności literackiej.  Często poruszał temat problematycznych relacji rodzinnych. Swym pierwszoosobowym bohaterom przypisywał własny nastrój bez wdawania się w sentymentalizm.

Miłość Platoniczna opowiedziana jest z perspektywy pierwszoosobowej, gdzie narrator, przebywający w ośrodku wypoczynkowym z gorącymi źródłami czyta fragment powieści napisanej przez swojego przyjaciela, w której ten opisał znaną mu gejszę. To prowadzi do dość ogólnikowego opisu znajomości z gejszą i krótkich rozważań na temat miłości platonicznej. Opowiadanie jest bardzo krótkie, niczym urywek z dziennika pisarza, jednak muszę przyznać, że niejednokrotnie czułam się w nim zgubiona, czy to przez styl narracji czy przez pozorny brak spójności w tym co mówi narrator. Opowiadanie z roku 1925.

I to już wszystkie opowiadania z Chrestomatii. To była niesamowita podróż. Każdy z autorów prezentował odmienny styl i własne spojrzenie, i choć zapoznałam się tylko z pojedynczymi opowiadaniami, to jednak znając pobieżnie ich biografię, mogłam je choć trochę lepiej zrozumieć, i niczym detektyw tropić w czasie lektury typowe tematy czy wątki autobiograficzne.

Mam nadzieję, że nie jest to ostatni taki zbiór opowiadań na naszym rynku i, że czekają nas kolejne publikacje, każdy bowiem z autorów był raczej płodnym pisarzem, a i młodsi od nich twórcy też zasługują na uwagę. Oby więcej takich publikacji!

 

Reklamy

One thought on “Chrestomatia współczesnych opowiadań japońskich (II)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s