A Perfect Day (2015)

Bałkańska mieszanka, gdzie humor miesza się z tragedią.

Dla wielu może to być zaskoczeniem, że A Perfect Day to produkcja hiszpańska. W końcu większość filmu jest po angielsku, akcja toczy się w Bośni, a aktorzy to mieszanka międzynarodowa. Pozory mylą, film był kręcony w Hiszpanii, w Alquife (Andaluzja, okolice Sierra Nevada). Na dodatek jest to adaptacja książki Dejarse Llover Pauli Farias, pisarki i lekarki, która od wielu lat współpracuje z Doctors Without Borders.

Reżyserem został Fernando León de Aranoa, którego można kojarzyć z takich produkcji jak Los lunes al sol (Poniedziałki w słońcu) i Princesas (Księżniczki). Na ekranie pojawia się portorykański Benicio del Toro, Olga Kurylenko, Tim Robbins, Mélanie Thierry (którą bardzo chętnie bym jeszcze w czymś zobaczyła, może np. w Teorii wszystkiego) czy przez chwilę Sergi López (Kapitan Vidal z Labiryntu Fauna i hiszpański właściciel winiarni, David, w Mapie dźwięków Tokio).

A_Perfect_Day01_c_X_Verleih_AG.jpg

Trwa, a w sumie kończy się, wojna bałkańska. Grupa pracowników pomocy humanitarnej odkrywa, że w jednej z niewielu studni w okolicy leży trup. Postanawiają go wyciągnąć, jednak nic nie idzie po ich myśli. Lina im pęka, a nowej zdobyć nie sposób. Na dodatek został podpisany pokój i wojska ONZ przekazują jurysdykcję władzom cywilnym, czyli zgodnie z prawem trupa nie wolno im ruszyć. Jakby tego było mało wszędzie mogą być miny, a ludność miejscowa niekoniecznie jest przychylna obcokrajowcom. Tak naprawdę nigdzie nie jest bezpiecznie.

Film zaabsorbował mnie zupełnie. Czasem, choć produkcja mi się ogólnie podoba, to jednak zastanawiam się kiedy się to skończy, a tutaj nie. Z zapartym tchem śledziłam kolejne przygody bohaterów. Widz co chwila trzymany jest w napięciu. Kiedy sytuacja zaczyna być groźna, bo natknęli się na blokadę wojskową, nie wojsk ONZ, albo jeden z nich znajduje się w sklepie z tłumaczem, sprzedawcą i garstką nieprzychylnych miejscowych. Wiadomo, że w każdej chwili ich sytuacja może się znacznie pogorszyć.

a_perfect_day-cannes-film-festival-3.jpg

Nie jest to produkcja mająca chwalić bohaterstwo, raczej pokazuje jak beznadziejna jest walka z biurokracją i zniechęceniem. Zawsze kiedy sukces wydaje się bliski, coś stanie na przeszkodzie. Choćby i martwa krowa na drodze, mająca naprowadzać samochody na zaminowany teren: jak tu teraz przejechać? ładunki mogą być z prawej, z lewej albo nawet ukryte pod truchłem…

Film niby stawia na realizm: bohaterowie zachowują się rzeczywiście jakby byli w kraju gdzie każdy niewłaściwy krok miał ich sprowadzić na minę. Mocno z tym realizmem kontrastuje jednak sztampowa „kolorowa zgraja” bohaterów. Mamy tu bardzo kliszową ex-dziewczynę (Kurylenko) Charyzmatycznego na-pozór-cynika lidera grupy: Mambru, i chodzący motyw drogi (tu raczej dróżki): postać chłopca, który chce odzyskać piłkę z rąk uzbrojonych w pistolet nastolatków, a później podróżuje z bohaterami będąc momentami ich przewodnikiem.

Wróćmy jeszcze na moment do fabuły. Gdzie kryje się ten „perfect day”, skoro bohaterowie ciągle trafiają z deszczu pod rynnę? Tytuł na pozór jest przewrotny, ale okazuje się, że w kraju w bólach podnoszącym się po wojnie sytuacje mogą uratować: studolarówka, ulewa i niespieszna jak pędzone stadko krów interwencja ze strony ONZ. Ktoś powie, że to naiwne, ja uważam, że to taka pochwała prostych rozwiązań. I może chęć dodania otuchy: czasem rzeczywiście może przyjść dzień w którym wszystko „samo się ułoży” i nikt nie zginie.

Scenografia, zasługuje na wszelkie pochwały. Krajobraz Andaluzji znakomicie odgrywa tutaj rolę Bośni, a od tego jak pokazane są powojenne zniszczenia oczu nie można oderwać. Nie da się oglądać tych domów nie wyobrażając sobie, jak wyglądały zanim przyszła wojna. I nie są to anonimowe kropka w kropkę ruiny, one żyją. Czy też raczej kiedyś musiały tętnić codziennym życiem.

Recenzje są mieszane,  co nie przeszkadza mi dalej lubić film. Nie widziałam jeszcze filmów z którymi konkuruje do Los Goya ale niestety poza scenografią nie ma dużych szans. Tutaj recenzja z Variety, a tu z The Guardian. Zostawiam was ze zwiastunem.

Reklamy

One thought on “A Perfect Day (2015)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s