Megane (2007)

Reż. Naoko Ogigami

Jednym z częstych zagajaczy rozmowy na zajęciach jest: What’s your favourite film?  Osobiście zawsze mam z tym problem, ponieważ lista filmów, które wywarły na mnie duże wrażenie jest długa. W końcu, po długim namyśle podaję parę tytułów, które akurat przyjdą mi do głowy. Często jest to 12 Angry Men, czy August: Osage County (jak do tej pory jedyny film na którym byłam dwa razy w kinie, raz z chłopakiem, drugi raz z mamą) i twórczość Allena, Almodóvara i Naoko Ogigami. Od tej ostatniej szczególnie wysoko na mojej nie istniejącej liście plasuje się film Megane, czyli  okulary.

Ogigami ma to do siebie, że zazwyczaj fabułę jej filmów można skrócić do jednego zdania: „Nic się nie dzieje” (może za wyjątkiem Yoshino Barber Shop, i Toilet, z jego częściową fabułą). W Kamome Diner, filmie, który przyniósł rozgłos i międzynarodowe uznanie Ogigami, samotna japonka otwiera restaurację w Finlandii. Dołączają do niej jeszcze dwie inne japonki. Ot, cały film. W Rent-a-Neko, główna bohaterka zajmuje się wypożyczaniem kotów ludziom, którzy z różnych powodów nie są gotowi na wzięcie zwierzaka na stałe. Tak, to cały film. W Toilet głównym motywem filmu jest zakup japońskiej toalety – .

Megane to historia kobiety, która przybywa na egzotyczną wyspę (najprawdopodobniej Okinawa), żeby odpocząć od ludzi. I choć wyspa nie ma zbyt wielu mieszkańców, to Ci ciągle nie dają jej spokoju. Właściciel pensjonatu zaprasza ją do wspólnych posiłków, przy których zbiera się cała grupa barwnych postaci, choć to ona jest jedynym gościem.  Ważną postacią jest też nauczycielka biologii, wiecznie narzekająca na brak ładnych chłopców w szkole i tajemnicza starsza pani, przybywająca co roku na wyspę na wiosnę, żeby sprzedawać kakigōri, tj. pokruszony lód z polewą. Prowadzi ona też poranne ćwiczenia na plaży, które nazwała Merci.

To o czym jest ten film? O stylu życia i odnalezieniu szczęścia per se. Naoko Ogigami, to reżyserka wykształcona m.in. w Ameryce, której filmy są marketingowo nacelowane na żeńską część odbiorców, choć zbiera pozytywne recenzje i od panów. Jej bohaterki definiują się jako one same, a nie przez swoich partnerów, macierzyństwo czy karierę zawodową. Romans w jej filmach albo nie istnieje, albo ucina się zanim mógłby się na dobre zacząć. Nawet mężczyźni pokazani w jej filmach nie są pokazani jako męscy macho, raczej tak jak kobiety mają pozostawioną przestrzeń na bycie sobą, a nie produktem genderowej kultury (szczególnie widać to w Toilet, gdzie jeden z bohaterów odnajduje się w szyciu i noszeniu spódnic).

Większość filmów Ogigami nosi etykietkę iyashi-kei eiga, tzn. filmy, które uzdrawiają emocjonalnie. Zamiast zwartej fabuły mamy pokazany styl życia, który ma być wskazówką dla widzów jak osiągnąć i utrzymać stan pogodzenia z rzeczywistością także po wyjściu z sali kinowej.

Ważnym elementem każdego filmu jest jedzenie, łącznie z procesem przyrządzania go, dlatego można się spotkać z porównaniami filmów do Food Porn (o, tutaj link do artykułu w New York Times). Podobno w japońskich ulotkach do filmu można znaleźć opisy i przepisy potraw pokazywanych na ekranie.

Co jest takiego w Megane co urzeka i każe, z jednej strony, wrócić do filmu co jakiś czas, a z drugiej powoduje, że przeglądam listę filmów wyprodukowanych przez Suurkiitos, wytwórnię założoną m.in przez Ogigami po sukcesie Kamome Diner? Dlaczego film nosi etykietę iyashi-kei eiga? Jest to na pewno zasługa kolorów i oświetlenia, które sprzyjają odprężeniu. Plus powolny rozwój akcji i brak nadmiernego dramatyzmu.

Mamy do czynienia z bohaterami, którzy nie są ograniczeni problemami finansowymi czy limitowanym czasem wolnym. Często są pokazani kiedy łowią ryby czy siedząc na plaży patrzą się w stronę morza. Obraz wakacji idealnych dla osób codziennie zabieganych i zapracowanych, z góra dwoma tygodniami urlopu. Główna bohaterka na pytanie jak długo planuje zostać w pensjonacie odpowiada, że jeszcze nie wie. Nie wiemy czym się zajmuje na co dzień, znamy ją tylko jako postać tu i teraz. Na naszych oczach przechodzi wewnętrzną przemianę, i to nie za sprawą dramatycznych przeżyć, ale pod wpływem spotkanych ludzi i otaczającej ją pięknej natury.

Na koniec warto jeszcze zajrzeć do artykułu Naoko Ogigami: Obaa-chan saves the world napisanego przez Jamesa Calbraitha, w którym skupia się on na postaci starszej pani, granej przez Masako Motai, a która występuje we wszystkich omawianych filmach (choć w Rent-a-Neko nie osobiście) i do Imaging a Female Filmmaker: The Director Personas of Nishikawa Miwa and Ogigami Naoko, Colleen Laird, gdzie porównuje kreację dwóch zupełnie różnych od siebie reżyserek japońskich: uznaną Nishikawę Miwa i popularną Naoko Ogigami. Oba te artykuły były dla mnie bardzo pomocne w ujrzeniu wspomnianych już filmów w szerszym kontekście.

A sam film można było niedawno obejrzeć na Festiwalu Filmowym Pięć Smaków w Warszawie.

Reklamy

One thought on “Megane (2007)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s