The Dresser (2015)

Zobaczyć Anthony Hopkinsa na ekranie z Ianem McKellenem to czysta przyjemność, którą zawdzięczamy BBC2. Jeśli ktoś ma dostęp do ichniegoiPlayer’a , to film jest dostępny online jeszcze przez parę dni (do końca listopada).

Sztuka i scenariusz są autorstwa Rolanda Harwooda, a za kamerą stanął Richard Eyre. Jako, że dramat raz już został przeniesiony na ekrany (i to z dobrym skutkiem), Harwood chciał go przywrócić na deski teatru. Z różnych powodów został zrealizowany film, coś jak teatr telewizji. The Dresser jak narazie zbiera pochwały i laury, co może w przyczyni się do tego, że nie tylko Szekspir będzie porządnie adaptowany.

Spotkało się tutaj dwóch świetnych aktorów: Ian McKellen i Anthony Hopkins. Ten pierwszy znany międzynarodowo jako Magneto z X-men i Gandalf z LOTR. Oprócz tego jest dość znanym, już bardziej w swoim kraju, aktorem Szekspirowskim, gdzie nie tylko gra w sztukach ale też opowiada o nich.

Anthony Hopkins to aktor z Oscarem na koncie, który stwierdził, że na deski teatru już nie wróci. Znany z roli Dr. Hannibala czy van Helsinga z Drakuli z 1992. Pierwszą rolą, w której go zobaczyłam to de la Vega, stary Zorro uczący młodego Banderasa jak zostać człowiekiem w masce.

W The Dresser Anthony gra starego aktora, uwielbianego przez publiczność, podziwianego zarówno przez krytyków jak i młodszych aktorów. Na co dzień jednak Sir zmaga się z zanikami pamięci i stanami depresyjnymi, które w parę chwil z charyzmatycznego artysty przeobrażają go w niedołężnego starca. Jego codzienne występy byłyby niemożliwe, gdyby nie jego wieloletni przyjaciel, tytułowy garderobiany, Norman (Ian). Norman nie dopuszcza nawet cienia myśli, że przedstawienie mogłoby się nie odbyć. Na najgorsze chwile przyjaciela ma swoje sposoby i ze wszystkich sił próbuje przekonać trupę, że gdy przyjdzie czas stanie on na wysokości zadania jak wiele razy wcześniej. Każdego jest zawsze gotów uraczyć żartem albo historyjką ze swojego życia, siebie zaś wspomaga zawartością chowanej w kieszeni flaszeczki.

Obaj aktorzy dają pełny popis swoich umiejętności. Przemiany Hopkina ogląda się jak występy iluzjonisty: w jednej chwili nie jest w stanie sam wypić filiżanki herbaty by za chwilę przed lustrem, z energią człowieka o wiele młodszego nakładać makijaż sceniczny. Ian zdaje się być wszędzie, w każdej chwili gotowy wyciągnąć ukochanego Sir z objęć demencji i rozpaczy, uspokoić nerwy reszty aktorów i reżyser a po tym wszystkim jeszcze za kulisami pomagać przy odgłosach burzy. Jego energia napędza akcję a napięcie w którym działa Norman przesącza się na widza.

Tym dwóm tytanom towarzyszy Emily Watson, jako Her Ladyship, partnerka aktora, zawsze w jego cieniu. Jest też Sarah Lancashire, głównie grająca w produkcjach telewizyjnych i serialach BBC, tutaj jako twardo stąpająca po ziemi Madge. Ostatnią ważną role kobiecą dostała dużo młodsza od reszty aktorów Vanessa Kirby.

Przed lub po seansie warto przeczytać wywiad z McKellenem, gdzie opowiada o produkcji filmu, współpracy z Hopkinsem i o pracy nad spektaklami w teatrze, szczególnie o wystawianiu Szekspira. Jeśli kogoś ten krótki opis nie przekonał, warto jeszcze zajrzeć na entuzjastyczny wpis Zwierza, w którym wyjaśni wam dlaczego oglądanie Hopkinsa w roli króla Leara to tak ważne doświadczenie, którego nie można przegapić.

A na koniec zostawiam wypowiedź McKellena o współpracy z Hopkinsem.

Reklamy

2 thoughts on “The Dresser (2015)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s