Jodaeiye Nader az Simin (2011)

جدایی نادر از سیمین
(Rozstanie)

Cóż mogę powiedzieć o tym filmie?

[Uwaga, patos!]
Jest niesamowity. I wspaniały. Świetnie zagrany i poruszający.
[Koniec patosu]

Premierę kinową zupełnie przegapiłam. Trzy tygodnie temu polecił go ktoś na zajęciach podczas dyskusji o filmach.

Film opowiada o irańskim małżeństwie, które decyduje się na separację: żona chce odejść od męża, bo dostali w końcu wizę, a ten upiera się, że on się nigdzie nie ruszy, bo to ma ojca z Alzheimerem. Problem stanowi córka: matka nie chce zostawić córki, ojciec nie chce jej puścić. I tak ona się wyprowadza, a on zatrudnia kobietę aby opiekowała się chorym ojcem w ciągu dnia. Skończy się to tragicznie i na komisariacie.

Historia jest zbudowana z krótkich dialogów i pozornie błahych informacji, które powracają w dalszych scenach i okazują się niejednokrotnie kluczowe w sprawie. Reżyser prowadzi swego rodzaju grę z widzem, każąc mu pamiętać te w miarę trywialne detale i z tego wyciągać wnioski. W jednym z wywiadów powiedział:

We have the wrong impression of life. We think the very big incidents of our lives are consequences of huge dilemmas or major decisions. If we paid attention, we’d realize that the determining incidents in our lives are ordinary things. When I write or I shoot these details, I do so in a way that makes them seem very simple, like ordinary details of everyday life. I don’t want the audience to think they’re watching an “important” scene and to try to remember it as a result. This whole game of making the audience go back and remember these simple little details makes them more engaged in the film.

(cały wywiad, przeprowadzony przez Matta Singera  do przeczytania na stronie IFC)

Od dwóch tygodni kogo nie widzę to polecam ten film. Jest w nim to coś co sprawia, że trudno się oderwać i nie sposób nie przejąć się losem bohaterów. Jednocześnie ogląda się z rosnącym zainteresowaniem co jeszcze wyjdzie na jaw i co tak na prawdę się stało i jak się to wszystko skończy, bo szybko się okazuje, że prawda nie będzie jednoznaczna i czarno-biała. Dodatkowym atutem filmu jest dość niespotykana sceneria w naszych warunkach: kobiety w zarzuconych chustach na głowie czy nawet niektóre w czadorze, tak jak jedna z głównych bohaterek filmu. Są też rozterki, bardziej religijnej bohaterki, w sumie obce „kulturze zachodu” i porady telefoniczne zgodne z nauką koranu. Jest kwestia „męża” jako pana domu i osoby decydującej o życiu rodziny.

Asghar Farhadi (reżyser) za ten film zgarnął wiele nagród, m.in Złotego Niedźwiedzia. Innymi jego nagrodzonymi pracami są: Przeszłość (Le passé) i Co wiesz o Elly? (Darbareye Elly), które na pewno będę chciała nadrobić. Według słów reżysera film jest logicznym rozwojem po Darbareye Elly, więc może warto je oglądać w tej kolejności? U mnie już przepadło, Elly czeka na swoją kolejkę.

Z ciekawostek o filmie, warto zauważyć, że córkę głównego bohatera grała córka reżysera. Nie wiadomo jeszcze czy w przyszłości będzie się utrzymywać z aktorstwa, ale podobno dotychczasowe doświadczenia bardzo jej się podobały. Mam nadzieję, że jeszcze ją zobaczę na ekranie, bo tutaj była świetna.

Mam wrażenie, że wraz z tym filmem otworzyły się przede mną wrota do skarbca z całym mnóstwem świetnych filmów. Za ciosem poszłam do kina na ostatni irański hit: O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu. Horror z elementami komedii, utrzymany w ciemnej tonacji. Pewnie niedługo napiszę o nim oddzielny post. Może zamiast cyklu o Australijskich filmach będzie cykl o irańskich? Jest to bardzo prawdopodobne.

Reklamy

2 thoughts on “Jodaeiye Nader az Simin (2011)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s