El asombroso viaje de Pomponio Flato, Eduardo Mendoza

Książka wydana w roku 2008 przez Seix Barral (do dostania w Warszawie, w księgarni Elite)
Polskie wydanie: Niezwykła Podróż Pomponiusza Flatusa, wydana w 2009 przez Wydawnictwo Znak.


Mendoza (a właściwie Eduardo Mendoza Garriga) to jeden z bardziej znanych i lubianych pisarzy hiszpańskich w naszym kraju. o czym świadczy fakt, że tak wiele z jego książek zostało przetłumaczonych na polski. Kiedy przyjechał w 2008 roku na spotkanie z fanami, pokazał się też w programie Dzień Dobry TVN, a w 2011 roku odwiedził Kraków. Otrzymał wiele nagród m.in. za najlepszą książkę roku, nagrodę fundacji Jose Manuela Lary, nagrodę Planeta i nagrodę Franz Kafka. Za El asombroso viaje de Pomponio Flato przyznamo mu nagrodę Pluma de Plata (srebrne pióro, które przyznaje się za sukces w sprzedaży). Katalończyk z Barcelony, pisze po kastylijsku (czyli hiszpańśku). Barcelona często jest jedną z bohaterek jego książek. Zadebiutował sławną La verdad sobre el caso Savolta w 1975 roku.

W tym przypadku akcja powieści toczy się na początku naszej ery w mieście Nazaret. Jest to książka humorystyczna i po części historyczna, choć nie należy się z niej uczyć historii. Pomponio Flato to filozof rzymski poszukujący źródła nieśmiertelności (albo młodości, nie pamiętam). Pomimo poważnych przeciwskazań próbuje wody ze źródła, do którego nikt przy zdrowych zmysłach by się nie zbliżył. Eksperyment kończy się nieprzyjemnym rozstrojem żołądka, co początkuje serię wydarzeń w wyniku których bohater ląduje bez grosza przy duszy w mieście Nazaret. Tam spotyka chłopca o imieniu Jezus, który prosi go by zbadał sprawę zabójstwa bogatego obywatela rzymskiego Epulona i uratował od kary śmierci jego ojca, Józefa. W trakcie śledztwa los płata Pomponio niejednego figla, a każdy kogo spotyka na swojej drodze (łącznie z samym nieboszczykiem) ukrywa jakiś sekret.

Jak można się spodziewać książka pełna jest odniesień do Nowego Testamentu. Wiele doskonale znanych w naszej kulturze postaci pojawia się w nowych rolach. Oprócz Jezusa, Józefa i Marii, przewijają się np. Barabasz czy Maria Magdalena. O rzeczach poważnych Mendoza pisze z przekorą i dowcipem, co czyni książkę idealną na oderwanie się na chwilę od rzeczywistości.  Powiedziałabym, że to idealna lektura wakacyjna, ale sezon urlopowy właśnie dobiega końca.

Mendoza znany jest z tego, że posługuje się dość prostym, jak na literata, słownictwem i stylem. Trzeba jednak pamiętać, że akcja książki dzieje się w pierwszym wieku naszej ery, a bohaterem jest obywatel rzymski, na dodatek filozof, który mówi językiem niezwykle wyedukowanym (culto), co kreuje go na takiego naszego mądralińskiego. Z tego też powodu używa górnolotnego stylu i dużych ilości słów pochodzenia łacińskiego.

Dla tych co chcieliby książkę dorwać w oryginale, czy to dlatego, że lubią, czy też może szukają okazji żeby poćwiczyć język, polecam. Czyta się wspaniale, miejscami wręcz poetycko. Mendoza wspaniale gra słowem. Książka nie trudna w odbiorze a wciąga od pierwszej strony. Niehiszpańskojęzycznym proponuję poszukać tłumaczenia, po książki Mendozy zawsze warto sięgać.

Na koniec przytoczę jeszcze fragment z yt, gdzie autor promuje swoją powieść na Premio Mandarache w 2009. Są też dostępne w sieci wywiady udzielone telewizji TVN, np. Dzień Dobry TVN. Strasznie przyjemnie się go słucha.

Yo creo que en las novelas hay que tragar saco. Hay escritores que creen que hay que empezar poco a poco, ir creando una atmósfera y captando el interés del lector. Yo dudo de mi capacidad de captar el interés del lector y lo que intento es agarrarlo por el cuello de entrada. Tengo un amigo que dice que si la primera página de un libro no es interesante no hay ninguna razón para pensar que las otras lo serán. Y lo dejan. Siguiendo esta lección yo creo que hay que empezar siempre mm echando el resto. Entonces, bueno, es un científico que utiliza el lenguaje científico y filosófico. Y además es un clásico. Entonces allí había que meter algún elemento, mmm, un poco… perturbador. Y en la primera frase tiene diarrea y en la segunda le quieren dar por el culo. Y pensé, bueno, si con esto no despierto el interés del lector, ya no sé que más pueda hacer. 

(transkrypcja własna, może później przetłumaczę sama, a może w ramach ćwiczeń komuś zlecę, bo tłumaczyć nie lubię)

Reklamy

One thought on “El asombroso viaje de Pomponio Flato, Eduardo Mendoza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s