MOZU (2014)

Atak terrorystyczny, intryga polityczna, powiązania policji z biznesem, zdrada, tuszowanie wydarzeń, płatny morderca, psychopaci, bohaterowie z problemami, program do kontroli obywateli, łysy facet w snach, policjant szukający prawdy o swojej zmarłej żonie, policjantka szukająca prawdy o… już się rozpędziłam. Miało być bez spoilerów. 

MOZU to japoński serial (tzw. drama) mieszczący się w kategoriach: thriller, akcja i kryminał. Jak do tej pory zostały wypuszczone dwa sezony (pierwszy z 10 odcinkami, drugi z 5). W listopadzie ma zostać wyemitowany film będący kontynuacją serialu (zarys fabuły można już przeczytać na AsianWiki.) Dobra wiadomość jest taka, że ani reżyser (Eiichiro Hasumi), ani scenarzysta, ani aktorzy (ci co jeszcze żyją w fabule) się nie zmienią.

Serial bazuje na serii książek japońskiego pisarza Go Osaka, Mozu (百舌シリーズ), i do tej pory ukazało się 5 książek w serii plus prolog. Niestety nic nie wskazuje na to aby ktoś planował je przetłumaczyć choćby na angielski. Tylko jedna książka (thriller dziejący się w hiszpanii) doczekała się tłumaczenia na angielski: w roku 2008 opublikowano The Red Star of Cádiz z 1987. Jeszcze inna została przetłumaczona na rosyjski. Mozu to w sumie sześć książek (jeśli wierzyć japońskiej wiki), a ile z tego pojawia się w serialu? Sugerując się tytułami to tylko dwie pierwsze (1. 百舌の叫ぶ夜 – Mozu no Sakebu Yoru i 2. 幻の翼 – Maboroshi no Tsubasa). Co z filmem? Jaką część historii pokaże, wyjawi i rozwieje wszystkie zagadki i wątpliwości, czy pojawią się kolejne części… Nie wiadomo. Książki, zapewne z powodu dramy, zostały niedawno ponownie wydane i wszystkie można znaleźć w wersji papierowej i na kindla na Amazon.co.jp, każda kosztuje około 800 jenów. Jak dla mnie to jeszcze za wysokie progi językowe, ale może za parę lat się skuszę.

Wróćmy jednak do samego serialu. Ma on swoje wady i niedociągnięcia (a może zamiast niedociągnięć powinnam powiedzieć: przegięcia?), a jednak jest to wciągający thriller policyjny z terroryzmem i spiskiem politycznym w tle.

ścigający i ścigany, ale jeszcze o tym nie wiedzą
ścigający i ścigany, ale jeszcze o tym nie wiedzą

Wszystko zaczyna się jednego pięknego dnia, gdy w centrum Tokio wybucha bomba. W zamachu ginie żona jednego z najskuteczniejszych detektywów, nadinspektora(?) Kuraki (grany przez Hidetoshi Nisjijimę, który pojawia się przeróżnych serialach policyjno/sensacyjnych, podkładał też głos pod Honjo w The Wind Rises, na zdjęciu na górze to ten pośrodku). Kuraki zostaje automatycznie odsunięty od oficjalnego śledztwa co nie powstrzymuje go od wszczęcia dochodzenia na własną rękę.

Ponadto mamy detektywa Osugi (grany świetnie przez Teruyuki Kagawę, niejednokrotnie nagradzany za swoje role drugoplanowe, na zdjęciu ten z prawej), który jest tym gliną co próbuje dociec prawdy bo od tego jest przecież policja. Ma dość wybuchowy charakter i często reaguje agresywnie, szczególnie kiedy zachowanie jego przełożonych jest coraz bardziej dwuznaczne. Obaj śledczy odpalają jednego papierosa od drugiego co jest niecodziennym widokiem w kraju, gdzie kampanie społeczne doprowadziły do zakazu palenia na ulicach. Być może te same kampanie sprawiły, że w drugim sezonie detektyw Osugi próbuje zerwać z nałogiem co nie jest łatwe przy Kurakim. Mam nadzieję, że nie odbije się to na zdrowiu aktorów.

Oprócz dwóch przyszłych pacjentów oddziału onkologicznego mamy jeszcze graną przez Yoko Maki agentkę tajnej policji Miki Akeboshi. Choć jest obecna na miejscu zamachu nie chce dzielić się informacjami. Zasłaniając się legitymacją skrywa własne motywy. Nie pali, w pierwszej scenie jest pokazana jak biega rano w parku.

Nikt nikomu nie ufa, każde działa na własną rękę, ale z czasem muszą zacząć współpracować jeśli chcą wyjść cało z tego wszystkiego i dociec czegokolwiek. Razem tworzą dość dziwaczne trio, ale miło się na nich patrzy na ekranie. Zresztą zobaczcie sami na zwiastunie pierwszego sezonu:

Często w dramach ciekawe postacie kończą się na głównych bohaterach, tu jednak to drugoplanowe postacie nadają tempa akcji i przyciągają uwagę. Pojawiają się głosy, że Sosuke Ikematsu „ukradł” historię. Do tej pory widziałam go tylko w dwuodcinkowym Murder on the Orient Express, japońskiej adaptacji słynnego kryminału Agathy Christie, gdzie grał jednego z pasażerów pociągu. Tutaj gra płatnego mordercę, który stracił pamięć, a jest poszukiwany tak przez swoich zleceniodawców jak i policję. Wszyscy czegoś od niego chcą, a on chce się dowiedzieć co się stało z jego siostrą. Dlaczego jego rola jest tak zachwalana? Bo co chwila musi grać inaczej. Napisałabym więcej, ale spoiler. (Powiem tylko, że w damskich  fatałaszkach też biega). Kto jeszcze? Zabójczo przystojny Hiroki Hasegawa.

Hiroki Hasegawa jako Kazuo Higashi, młody właściciel firmy ochroniarskiej.
Hiroki Hasegawa jako Kazuo Higashi, młody właściciel firmy ochroniarskiej, który macza palce we wszystkim co tylko może.

Jego postać dopiero z czasem się rozwija i pokazuje do czego jest zdolny i jakie są jego prawdziwe intencje. Widziałam go w BOSS, ale nie poznałam. Warto jeszcze wspomnieć o roli Kotaro Yoshidy, który mrozi krew w żyłach do tego stopnia, że od pewnego momentu organizm może już tylko reagować nerwowym śmiechem. Ja wytrzymałam aż do pościgu przy centrum handlowym (gdzieś w połowie sezonu). Jedna z dwóch postaci którym życzyłam wszystkiego co najgorsze oglądając pierwszy sezon. W drugim pojawiła się jeszcze jedna postać nie dająca się lubić zupełnie, ale daleko jej było do tego psychopaty granego przez Yoshidę.

O Sosuke Ikematsu jako Kazuhiko mówi się, szczególnie w drugim sezonie, że
O Sosuke Ikematsu jako Kazuhiko mówi się, szczególnie w drugim sezonie, że „ukradł” serial.

Mam wrażenie, że sezon drugi jest lżejszy od pierwszego. Jest tam większy nacisk na godzenie się z tym co się wydarzyło i dramat jednostek. Może ze względu na mniejszą ilość odcinków, ale akcja wydaje się być zdecydowanie szybsza w drugim, a to też może wpływać na odbiór: nie ma czasu na głębsze przeżywanie czegoś, bo już dzieje się coś nowego.

Japońska drama przegrywa z Hallyu, czyli koreańską falą, szczególnie na rynku międzynarodowym. Mimo to mam wrażenie, że ten tytuł obroniłby się, gdyby go bardziej rozpropagować. Oczywiście nie jest to mainstream i nie ma co oczekiwać cukierkowatego zakończenia z buziakiem i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Można się czepiać, że pewne rzeczy byłyby niemożliwe dla normalnego człowieka, a fabuła w niektórych miejscach jest naciągana, a w prawdziwym życiu to coś tam, śmośtam, ale pamiętajmy, że to fikcja.

fabuła pierwszego sezonu w skrócie. Źródło: http://gensun.org/aid/2898433
fabuła pierwszego sezonu w skrócie. Źródło: http://gensun.org/aid/2898433

Obrazy są mocne, historie opowiedziane ponure. Jednak Ci co lubią sensację i intrygę, gdzie nie wiadomo komu ufać i na kogo liczyć, mogą śmiało sięgać po tą pozycję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s