Sedno rzeczy, Natsume Sōseki

tytuł oryginalny: こころ

tłumaczona z japońskiego przez Mikołaja Melanowicza
Książka wydana w 1973 roku przez Państwowy Instytut Wydawniczy
(oryginalnie opublikowana w roku 1914, serializowana w gazecie japońskiej Asahi Shinbun)

Sōseki to klasyka japońskiej literatury z początku XX wieku. Od paru lat jego książki są powtórnie tłumaczone i wydawane w wielu krajach. W sumie około 60-ciu jego prac zostało przetłumaczone na ponad 30 języków. Analitycy mówią o aktualności tematów poruszanych przez Sōsekiego w XXI wieku. Częściowo zapoczątkowanie tego boomu przypisuje się Haruki Murakamiemu, który uznał go za jednego ze swoich ulubionych autorów. Literaturoznawcy przewidują, że sława popularność autora nie tylko się utrzyma, ale będzie rosła. Więcej na ten temat można przeczytać w artykule w The Asahi Shinbun: Meiji-Taisho Era novelist Soseki becoming trendy across the world 100 years later.

Kokoro (oryginalny tytuł) oznacza serce, ale raczej nie w znaczeniu bijącego organu sedno rzeczy kokoro okładkapompującego krew tylko serce jako umysł, myśl, duszę czegoś, znaczenie (wyrażenia/zagadki itp). Książka opowiada o poczuciu winy i niemożliwości pogodzenia się z przeszłością i teraźniejszością co wpływa na alienację i odosobnienie jednostki (o co chodzi zdradzić nie mogę, w końcu czytelnik dowiaduje się tego w ostatniej części książki). Ukazuje też relacje między ludzkie: przyjaźń, gdzie z jednej strony pokazana jest trudność otwarcia się na drugiego człowieka, a z drugiej widzimy udrękę przy podejmowaniu decyzji kiedy interesy przyjaciół są ze sobą sprzeczne (wątek egoizmu i wstydu, przed przyznaniem się do tego). Są też relacje w małżeństwie japońskim (z początku XX wieku), gdzie niezależnie od emocjonalnej więzi mężczyzna ma swoją przestrzeń intelektualną a kobieta swoją. Tutaj Sōseki zaznacza zmianę w ideale i pozycji kobiety wraz ze zmianą czasów, modernizacją Japonii i końcem ery Meiji. Ta pokoleniowa zmiana jest też widoczna w relacji Sensei-uczeń, gdzie ten drugi próbuje nawiązać nić przyjaźni ze swoim nauczycielem (przez całą książkę tak się do niego zwraca). To przez ich dyskusje lub ich brak i przez obserwacje młodego studenta poznajemy historię Senseia i jego poglądy na życie i otaczający go świat. Sōseki daje też głos żonie Senseia, która również wydaje osądy i dokłada kolejne elementy układanki.

Czytając sam początek miałam swoje pierwsze olśnienie: Sensei i miłość, Hiromi Kawakami. Nie jestem najlepsza w wyłapywaniu nawiązań między książkami, ale tu jest ono oczywiste. To przyjemne uczucie zabawy w detektywa 😉

Moja opinia? Nieśmiało napiszę, że ciekawa lektura. Czyta się w miarę łatwo. Fabuła rozkręca się powoli i pełna jest ciekawych obserwacji. Można zobaczyć zmianę pokoleniową, ale też np. zderzenie kulturowe na plaży: obcokrajowcy i Japończycy nosili zupełnie inny typ strojów kąpielowych. Opisy spacerów w cieniu murów posesji uspokajają, tajemnicze wypowiedzi Senseia wzbudzają niepokój. Z jednej strony jego przestrogi, a z drugiej rozzłoszczenie ucznia/narratora, że jego sytuacja jest przecież inna, że uwagi są wręcz niedorzeczne. Łatwo się samemu do tego odnieść i postawić się w sytuacji tego doświadczonego lub młodego jeszcze nie znającego ciemnej strony ludzi i życia.

Kilka słów o tłumaczeniu. Starannie przetłumaczone na zgrabną polszczyznę, ale z japońskimi nazwami. Tłumacz starał się pozostać wierny oryginałowi i znaczeniu pewnych terminów nie do oddania jednym słowem w języku polskim, więc kiedy narrator o żonie Senseia mówi 奥さん (żona) to mamy Okusan, ale kiedy wspomina o niej Sensei to już mamy żonę. A opisując ich relację przed ślubem używa jej imienia. O co chodzi z Okusan? W japońskim innego słowa używa się mówiąc o swojej i o czyjejś żonie. Termin 奥さん jest bardziej formalny i grzeczny. Takich drobnostek jest mnóstwo. Często nie zwraca się na nie uwagi czytając, ale w procesie tłumaczenia potrafią przyprawić o ból głowy, tłumacz sam musi o wszystkim zadecydować: co zrobić z tym, jak tamto oddać po polsku, a to może zostawić, nie tłumaczyć… Jestem pełna podziwu dla profesora Melanowicza.

Na koniec małe co nieco o tym w jakich jeszcze formatach możemy znaleźć opowieść Sōsekiego. Powstały dwie adaptacje filmowe, jedna w 1955 (reż. Kon Ichikawa) i w 1973 (reż. Kaneto Shindo). Historia została też przedstawiona w anime Aoi Bungaku (odc. 7 i 8) i w dwóch mangach, przez Nariko Enomoto i powtórnie jako część Manga de Dokuha. Tak Aoi Bungaku jak i Manga de Dokuha chcąc przybliżyć współczesnemu odbiorcy ważne dzieła literackie wydają w odcinkach sławnych autorów japońskich, wśród których znaleźli się Agutagawa, Kobayashi, Sakaguchi, Dazai etc, przy czym manga zawiera też adaptacje sławnych dzieł literatury światowej: Dostojewski, Kafka, Koran, Hesse, Rousseau, Platon i… Mein Kampf.

OK, let’s end it here. Lektura obowiązkowa dla pasjonatów literatury japońskiej. Im więcej myślę o tej książce przy pisaniu tego tekstu tym bardziej mi się podoba. Może po prostu pewne rzeczy musiały dojrzeć, a ja potrzebowałam czasu aby je dostrzec.

Reklamy

2 thoughts on “Sedno rzeczy, Natsume Sōseki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s